poniedziałek, 21 marca 2016

Ostrzeżenie.

Daję sobie spokój na razie. Dziś rano spotkała mnie przykra niespodzianka, córcia odmowila ssania piersi! Zwykle karmienie wypada o ósmej rano, i nie chciała, odwracala główkę, krzyczała, płakała. 
Pierwszy raz w życiu miałam taką sytuację!

Za pół godziny to samo i za następne pół też.

Już miałam czarne myśli. Mąż powiedział, że może coś  zaburzylam małej tymi probami z butelką...

Mała była głodna i marudna, a przystawiana odstawiała dosłownie cyrk. 

Wreszcie przed 10tą udało mi się ją nakarmić, spłakaną, zmęczoną... :( zasnela, poszłyśmy na spacer. 

Walę na razie naukę butelki, niech zapomni. Nawet smoczka uspokajacza przestała chcieć tak często. A przecież nie uczyłam jej pić z butelki nachalnie, czy na siłę...

Boże, ale napedzila mi stracha jak odmawiala piersi! 

Po spacerze też nie chciała, ale już nie było takich akcji z wrzaskiem, kopaniem i odpychaniem. 

Później w czasie dnia już normalnie było. ...

Potraktowalam to jak ostrzeżenie w stylu "mama, ty mi spadaj z tą butelką, bo wywinę ci taki numer, ze zobaczysz: ))"



8 komentarzy:

  1. Karmienie piersią jest cudownym przeżyciem nie odbieraj sobie tego :)mądre dziecko wie co dla niej jest najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam zamiaru! Córcia ma pić MOJE mleko jak wrócę do pracy z butelki, tak jak robił to syn. A karmiłam synka dwa lata.

      Córcię też chce karmić dwa lata.

      Miałabym teraz przestac?

      Over my dead body!

      Usuń
  2. Oby do czerwca sytuacja rozwiązała się w najlepszy możliwy sposób (dla Was obu!). Zaciskam kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja przy corce przegapilam sprawe i do przyzwyczajania do butelki przystapilam kilka dni przed powrotem do pracy. Bi za bardzo nie protestowala i cos tam upijala, wiec zadowoleni stwierdzilismy, ze jest ok. Tymczasem w pierwszy dzien urzadzila taka histerie, ze tata zadzwonil spanikowany z pytaniem co teraz, bo dziecko nie chce jesc! :) Na szczescie protest trwal tylko jeden dzien, a potem coreczka gladko przechodzila z butelki na piers, kiedy bylam w domu.
    Z synkiem spoczelismy na laurach, bo z corka poszlo tak latwo i dostalismy nauczke. Mlody to byl twardy zawodnik! :) Konsekwentnie darl sie przy butelce, wypychal smoczek jezykiem i nie jadl praktycznie nic, przez tydzien! W koncu pogodzil sie z faktem, ze w dzien cycka nie ma, ale i tak zjadal z butelki duzo mniej niz ja odciagalam. Po zakonczeniu odciagania, zapasow w lodowce mialam na miesiac. :)
    Corcia napewno, takim sposobem czy innym, tez sie przyzwyczai. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Córcia na pewno sama wie, co dla niej najlepsze i kiedy będzie gotowa na jakieś zmiany :) Pewnie bez buntów i protestów się nie obejdzie, ale mam nadzieję, że sytuacja zostanie opanowana, zanim wrócisz do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O widzę, że na podobnym etapie jesteśmy. W życiu sie nie spodziewałam, że będę miała przez butle takie cyrki i tyle nerwów. Masakra jakaś!

    OdpowiedzUsuń
  6. Michał miał podobnie. karmiłam cztery miesiace potem nagle straciłam poakarm w wyniku szoku spowodowanego stresem. nie dało się już nic zrobić po prostu straciłam. ja nie mialam pokarmu a on nie chciał innego mleka tylko to "cyckowe" płakał z głodu, ja pokarmu nie chciałam a innego mleka nie chciał tknąc. w końcu po rajdzie po sklepach i aptekach w poszukiwaniu i kupieniu kikja rodzajów mleka, napił się ale.....przez jakiś czas pił tylko.....najdroższe dostępne na rynku;))))))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...