niedziela, 13 marca 2016

Proszę o modlitwę...

Co mogę powiedzieć? Moj kuzyn, młody chłopak 20lat jest w szponach najgorszego z nałogów... wczoraj wydarzyło się nieszczęście, uznał, że nie chce już żyć i targnął się na swoje życie... odratowali go.

Teraz przebywa w szpitalu. Walka o niego, o wyprowadzenie go na prostą trwa już prawie pięć lat. Były różne etapy i te dobre, kiedy jego rodzice i cała rodzina myślała że już będzie z nim w porządku. Ale nałóg zawsze wracał i po dobrych chwilach nastepowaly bardzo ciężkie regresy. 

Teraz jest tak bardzo ciężko, ze jak to wszystko usłyszałam, to moja myślą było, ze tutaj tylko Bóg może pomóc...

Bardzo proszę o modlitwę. 




8 komentarzy:

  1. jesu kochany jaka masakra.....

    będę trzymać kciuki za powrót do zdrowia i wyleczenie z nałodu.

    OdpowiedzUsuń
  2. :(
    Współczuję
    I.. będę się modlić

    OdpowiedzUsuń
  3. Przykro mi, to musi być bardzo trudne dla Jego najbliższej rodziny :( Trzymam kciuki, żeby chłopak wyszedł jednak na prostą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tragedia dla niego...i calej rodziny...wspolczuje...

    OdpowiedzUsuń
  5. :(:( zal chlopaka.. wspolczuje mu I jego rodzinie. Cale zycie przed nim..

    OdpowiedzUsuń
  6. :(:( zal chlopaka.. wspolczuje mu I jego rodzinie. Cale zycie przed nim..

    OdpowiedzUsuń
  7. Bede sie modlić. Staszny nalog :(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...