poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Jak łatwo się spłukać w aptece.

Parę rzeczy w aptece i 104 zł. A to najtańsza apteka w mieście. I też wszystkiego nie kupiłam, bo część już miałam w domu. Dziś byliśmy z dziećmi u lekarza. Starszak od trzech dni kaszle, bez gorączki, trochę kataru,a młodsza chrumkająca, jakby lekko zakatarzona też, w nocy kiepsko śpi... ją ból gardła taki, ze rozważam czy się migdalkow nie pozbyć. No i zeschizowalam trochę, wolałam by pediatra ich osłuchał. 
No i mają nieżyt górnych dróg oddechowych, na oskrzelach czysto. Zatem spraye i maści do nosków, inhalacje, dla starszego syropy. 



I ja byłam dziś u lekarza z tym gardłem, jak się nie poprawi do jutra to antybiotyk. 

Przez to październikowe chorowanie dzieci mamy tyle leków w domu,ze szkoda gadać. Kiedyś jak byliśmy z mężem sami, to w naszej apteczce mieliśmy witaminę c i krople żołądkowe: ))) teraz rozważam zakup oddzielnej szafeczki, która by można było zawiesić poza zasięgiem dzieci,bo dziś syn wyjął krople i przyniósł dumny ze słowami: "to jest Pulneo! "

Zdrowia nam potrzeba. Zdrowia! Bez tego nic nie cieszy.




20 komentarzy:

  1. W aptece zawsze można się spłukać. Ja ostatnio byłam z Jaśkiem u lekarza. Niby lekarz stwierdził, że tylko katar wirusowy i czysto na oskrzelach i jeszcze oburkal mnie, że z czymś takim biegnę do lekarza. A recepta za ponad 100 zł też.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo właśnie te syropy,wszelkiego rodzaju spreje do noska i preparaty do inhalacji są najdrozsze. Antybiotyki są bardzo tanie. Szkoda,ze leki są takie drogie. Idąc jeszcze dalej też trzeba uważać na apteki,bo w niektórych jest bardzo drogo, nie wiem dlaczego ten sam preparat w różnych aptekach może mieć tak różne ceny.

      Usuń
  2. Magda, my we trzy miałyśmy jelitówkę (tak, oczywiście załapałam od dziewczynek, choć łudziłam się, że mnie ominie, bo dopiero w sobotę nad ranem mnie dorwało) i nie pytaj ile przez ten czas poszło kasy na probiotyki i elektrolity... Paranoja :(
    Zdrówka. I masz rację, bez niego nic nie jest ważne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, ciężko się nie zarazić od zainfekowanych maluchów. Niby jako dorosłe powinnyśmy mieć odporność,e ja każda infekcje u starszaka przyplacam bólem gardła.

      No i zawsze się tyle kasy wyda. Wiadomo,na zdrowiu się nie oszczędza, ale nie lubię wydawać kasy na leki, bo i człowiek się złe czuje,na nic sił się nie ma, samopoczucie do kitu i jeszcze że daje po kieszeni.
      Zdrowiejcie!

      Usuń
    2. eCH, RACJA. Najgorzej, jak choruje nie jedna osoba, a od razu cała, albo prawie cała, rodzina... Wtedy to naprawdę odczuwa się mocno w domowym budżecie.
      Staramy się, Lila już ok, choć dziś miała wypadek w przedszkolu, ale u mnie nie przechodzi prawie w ogóle... Mam serdecznie dość, bo niby nic takiego (!!!) a tak wymęczy człowieka, że szok.

      Usuń
    3. Kiedy Eliza była w wieku Twojego Synka zawsze przy Jej infekcjach miałam chore zatoki. To było normą. Bolesną :(

      Usuń
    4. A, i jeszcze jedno- widzę mucofluid na liście. U nas zawsze się super sprawdza. Nie wiem, czy już go mieliście? Przy takich gęstych katarach, gdzie ciężko oczyścić nos, będzie super.

      Usuń
    5. Mucofluid mamy pierwszy raz dopiero, więc na razie testujemy.ale faktycznie jakby katar starszemu rozrzedl i łatwiej mu wydmuchac nos.:)

      Usuń
  3. To dużo zdrowia dla Was :-)
    Leki są potwornie drogie a najgorsze jest to, że część z nich po np. 20 dniach od otwarcia trzeba wyrzucić nawet gdy nie zużyliśmy połowy. Od jakiegoś czasu to co mogę (krople do nosa, wodę morską, syropy na przeziębienie, itp.) kupuję w aptece internetowej. Nawet po doliczeniu kosztów przesyłki płacę mniej niż w stacjonarnej aptece.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też korzystamy z apteki internetowej, bo tam po 3,4złote można na jednym lęku oszczędzić.a jeśli zamawia się więcej,to wiadomo. Np neosine kosztuje 15zł,a w stacjonarnej i 21można zapłacić. Więc warto przez neta i na zapas kupić!:)

      Usuń
  4. Ech dokładnie... Ja to tylko mam zawsze nadzieję, że na katarze się skończy i wystarczy czosnek, miód i cytryna :P inaczej wybieramy między syropkami a jedzeniem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy większej ilość maluchów,wydatki są wiadomo większe. A jak dojdą jeszcze wizyty domowe...ja czekam,jak dzieci dorosną,to leczenie ich domowymi sposobami też będzie prostsze,teraz takim małym nie podam przecież czosnku,którego notabene sama nienawidzę: )))

      Usuń
  5. Widzę, tu dużą różnicę pomiędzy Polską a Anglią. Po pierwsze, lekarze rzadko coś przypisują, po drugie wszystkie leki na receptę dzieci mają za darmo do 16 roku życia a ja przez pierwszy rok po porodzie. W dodatku asortyment w aptekach jest uboższy niż w Polsce. Na katar to tyko woda morska ! Ratowałam się nasivinem z Polski. A.. reklamy lekarstw w tv są zabronione. Wiele jest takich różnic pomiędzy naszą Ojczyzną a Anglią. Gdzieś pasowałoby wypośrodkować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To by było piękne,gdyby u nas tak było z tymi receptami. Bo w wiadomo ile to wszystko kosztuje i jak daje po kieszeni. Ale też sama sól morska na katar...to trochę za mało,tym bardziej, że sól bardzo nosek wysusza i przydałoby się coś nawilzajacego do noska. Gdyby tak coś pomiędzy znalezc jak piszesz,to byłby ideal!

      Usuń
    2. U nas znowu od połowy października to niemal same reklamy syropów, tabletek na gardło, specyfików na katar... Właśnie, ten złoty środek byłby idealny, bo u nas ceny lekarstw, które można aplikować małym dzieciom, są b,drogie.

      Usuń
  6. Ja zanim rozpoczęliśmy starania o Groszka, miałam w domowej aptecze wit. C i rutinoscorbin;) Teraz to już nawet nie patrzę na rachunki, bo mnie zaraz głowa boli.

    Zdrówka dla Was!!! Mam nadzieję, że razem z wiosną przyjdzie wyższa odporność:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe,to jak my.tylko,ze u nad jeszcze zawsze krople żołądkowe, jak się za dużo wina wypilo, to pomagaly ^^

      Usuń
  7. Ja ostatnio, odkąd młoda poszła do przedszkola boję się wyciągac recepty w aptece.
    Ja chcę kupić spray do gardła, tabletki do ssania - 50 dych...
    Śmiałam się z teściowej że biega po tańszych aptekach, ale chyba najwyższy czas założyć sobie kartę stałego klienta u jednej z nich :P
    pzdr

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...