piątek, 29 kwietnia 2016

Nasz dzień. 9 rocznica ślubu.

Dziewięć lat temu o 15.00 powiedzieliśmy sobie TAK.
Rocznica generalska: )

Pojechaliśmy cała nasza czteroosobową rodziną do pięknego arboretum Wirty. Lubimy tam jeździć. Ostatnio byliśmy tam latem zeszłego roku, gdzie D. robił mi amatorska sesję ciążowa: ) 

Na szczęście udało się utrafić w fajną pogodę. Idealnie nie było, ale w porównaniu do rok temu, gdy to cały dzień padał ulewny deszcz nie było źle: ) młoda w wózku, Starszy zainteresowany zwiedzaniem, oglądaniem kwiatów, drzew, tabliczek.


Fajny dzień: )
Dostałam prezent niespodziankę, medalik św. Benedykta. Do tej pory nosiłam zwykły, aluminiowy, teraz mam ze srebra, drobiazg, ale bardzo mnie ucieszył. Ja kupiłam mężowi górską koszulkę. Każdy był zadowolony.


Pogoda całkiem calkiem. 


Niunia w wózku 


Po powrocie mężuś zrobił nam obiad, upieczonego łososia. Ma rękę: )) niewiele w kuchni zrobić potrafi,jak typowy facet, ale ten łosoś wychodzi mu wyśmienicie. 

Miły wieczór spędziliśmy. 

Wspomnienia.
Zawsze o naszych rocznicach pamiętamy. Zawsze mamy dla siebie jakieś drobiazgi. Robimy coś fajnego. Staramy się by nie był to zwykły dzień. I z reguły tak jest, jedynie przed rokiem gdy lało cały dzień, a ja byłam w ciąży z niunią byliśmy w domu, za to wieczorem pamiętam zamowilismy pizze hawajskie i objadlam się po uszy ^^.

Rano dzwonili nasi rodzice z życzeniami. Moi rodzice są 37 lat po ślubie. Ich recepta to kompromis we wszystkim. Zaufanie. Dbanie o siebie. Zapytałam mamę czy tata jej czasem nie wkurza? A ona, ze wkurza jak cholera! A tata na to, ze gdyby mógł cofnąć czas to jeszcze raz by się z mamą ożenił. Bo uczucie z czasem rośnie i w końcu po latach nie można już bez siebie żyć! 

I ja tak czuje. 
Nie mogę żyć bez mojego D. 
Chociaż czasem tak mnie wkurza... gdy wychodzimy gdzieś razem i ja stoję z dziećmi w pełnym rynsztunku a on biega na gołej klacie po mieszkaniu w poszukiwaniu czegoś: )albo gdy powtarza swoje najczęstsze kłamstwo: "wrzucę jutro te śmieci z samego rana! " haha. 

Ma więcej zalet. Wady, przywary? Kto jest od nich wolny, kto jest ideałem? Nikt...

Tak jak mówi ks.Pawlukiewicz. małżeństwo to jest sprawa mężczyzny i kobiety, a nie chłopca i dziewczynki. Można być dorosłym facetem i mieć mentalność małego chłopca. I wtedy są nieszczęścia, bo się poklóca o brudne gary w zalewie i chcą brać rozwód. A życie jest długie, każdy popełnia błędy, ale też trzeba umieć się pogodzić. 

Zatem...

Biorę CIEBIE. Za męża, ze wszystkimi zaletami, wadami, zranieniami z przeszłości i przyszłości. Ze wszystkim co będzie, z łysiną, podagrą i artretyzmem, może, których teraz nie ma,ale które może kiedyś  będą. Bo teraz jesteś zdrowy, silny, przystojny, masz piękny uśmiech. Ale życie nasze jest długie i ja chcę tej miłości w imię Jezusa Chrystusa. Obarczonej i trudem i naszym dopasowaniem. Co zawsze łatwe nie było. Ale wzięłam Ciebie za męża. Bywa i trudno. Ciężko. Ze mam ochotę wyjść, trząsnąć drzwiami. Pochodzić w kółko wokół bloku. Ale wrócę. Wrócę. Możesz na mnie liczyć. Mamy dwoje cudownych dzieci. I często mi powtarzasz, ze jestem wspaniałą matką, chociaż żoną mogłabym być lepszą. Ale potrafisz też powiedzieć, ze jestem najcudowniejszą żoną pod słońcem i ozenilbys się ze mną ponownie: )

Nasze małżeństwo.
Gdybym mogła cofnąć czas... ponownie powiedziałabym TAK.

21 komentarzy:

  1. Gratuluje I zycze jeszcze wielu pieknych rocznic!
    Recepta na szczesliwy zwiazek : kochac sie, dbac o siebie I byc atrakcyjnym, bo milosc to w duzym stopniu tez pozadanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację.trzeba o siebie dbać by być dla siebie atrakcyjnym: ) chociaż na razie jak są małe dzieci to też nie mamy tyle czasu dla siebie jako mąż i żona. Ale wszystko myślę przed nami: ) dziękuję za mile zyczenia!

      Usuń
  2. Życzę jeszcze więcej tak pięknych rocznic. Nikt nie jest idealny, ale najważniejsza dla mnie w związku zawsze była rozmowa, zrozumienie i zaufanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,rozmowa to podstawa podstaw! Bez niej nie ma nic,ani zrozumienia, ani zaufania, co więcej- aby tworzyć udany związek trzeba być dla siebie najlepszymi przyjaciółmi i musi się dobrze gadać: ) bo chemia i motyle okresowo odlatuja i wtedy rozmowa może uratować: )wspólne tematy,zainteresowania, itp: )
      Dziękuję :*

      Usuń
  3. To jeszcze raz tyle i bedziecie mieli 18-nastke! Duzo zdrowia Wam zycze i jeszcze wiecej milosci:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe,osiemnastkę: ))mam nadzieję, że dotrwamy! Pięknie by było: )

      Usuń
  4. ooo to już kuuupę lat:) gratulacje szczere i serdecznie i oby kolejnych 9 i jeszcze 9 inajlepiej tak bez końca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawałek czasu co? Zlecialo nawet nie wiem jak i kiedy. Bardzo bym chciała jeszcze 9lat. I jeszcze i jeszcze: )

      Usuń
  5. Gratuluję tych wspólnie spędzonych lat :) super dzieciaczki :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za mile slowa: * w zasadzie z mężem jestem prawie całe moje dorosłe życie:)

      Usuń
  6. Madziu! Kolejnych wspólnych rocznic. Niech każda z nich przypomina o tym co dobre i ważne.
    Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję: )mam nadzieję,że będzie jeszcze wiele pięknych: )a za rok bardzo się nam marzy by dziesięć lat po ślubie swietowac w Zakopanem: ))

      Usuń
  7. fajnie i gratuluje,

    smutno mi trochę jak to czytam. nie żeby czyjeś szczęscie mi solą w oku czy cos.

    idę przez życie sama.


    też przysięgałam przez Bogiem. najszczerzej. i co??? na co mi przyszło?? faceta nie ma oszukał nie tylko mnie. ale i Boga. zostawiając mnie z dziećmi z dnia na dzień po 7 latach.

    jak widze szcześliwe rodziny. to tylko łezka w oku mi isę zakręca i odchodzę w milczeniu. nie cieszy mnie to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi przykro,że cos takiego Ciebie spotkało. Są niestety różni ludzie i nie każdy do małżeństwa dorósł jak np Twój były mąż... kto odchodzi zostawia rodzinę ten jest dupkiem skończonym.

      wiesz...troszkę, troszkę rozumiem Twoje emocje, na pewno nie tak do końca bo nie przeżyłam tego co Ty,ale moja bliska koleżankę cos takiego spotkało, właśnie mąż ja zostawił z dwójką dzieci w tym młodsze miało trzy miesiące i poszedł sobie do innej. Została sama w zasadzie z dnia na dzień. Ciężko jej było bardzo, byłam tego "swiadkiem" bo pracowalysmy razem,więc te codzienne jej zmagania pamiętam.

      I wiesz...szczęście się do niej uśmiechnęło, teraz układa sobie życie na nowo z mężczyzną, który jest samotnym ojcem. Razem wychowują trójkę dzieci. Jej dwóch synów i jego córeczkę: ) są szczęśliwi, dobrze im razem.

      Mam nadzieję że i do Ciebie się szczęście jeszcze uśmiechnie ! trzymaj się mocno!

      Usuń
    2. strasznie jej zazdroszczę. boję się że nic dobrego mnie już nie spotka. mój czas się skończył i zostanią tylko samotne zmagania przez resztę życia. nie wiem jak mozna sobie ułozyć życie jak się samemu wychowuje dzieci. większość ucieka od samotnych matek jak od ognia. pza tym brak czasu na poznanie kogokolwiek

      Usuń
  8. Spóźnione, ale szczere, prosto z serca i nie mniej aktualne życzenia przesyłam:) Żebyście za kilkadziesiąt lat nadal trwali w takim przekonaniu, że nie zamienilibyście tej drugiej połówki na żadną inną. Ze wszystkimi zaletami i wadami, wzlotami i kryzysami, radościami i smutkami. Tej pewności, że podjęta na początku życia decyzja była tą najlepszą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za przepiękne życzenia: ) w chwilach słabości przychodzą czasem złe myśli, ale te chwile mijają. Więcej jest tych dobrych. .:)

      Usuń
  9. Gratuluję Wam tych 9 lat razem i życzę wielu kolejnych szczęśliwych lat:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję: ))) przydadzą się!

      Usuń
  10. Cudownie :) Życze kolejnych pięknych lat! My w czerwcu będziemy miec dychę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnóstwo czasu razem! Też wszystkiego wspaniałego i dużo miłości dla Was:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...