środa, 18 maja 2016

Plany, plany, plany...

W planach mamy zakup większego mieszkania. Żyję trochę tym od paru tygodni, przeglądam ogłoszenia, rozmyslam...

Marzę o czterech pokojach. By każdy maluch miał swój pokój i by najmniejszy pokój stał się naszą sypialnią. Sama myśl o tym jest miła...rozmarzam się jak to wszystko rządzę...:) bo... mam dość ciasnoty dwóch pokoi. Z jednym dzieckiem można, ale z dwójką... masakra! Ja wiem, że "kiedyś" i wielopokoleniowa rodzina mieszkała w dwóch pokojach. Albo rodzina wielodzietna. Ale ja wychodzę z założenia, ze jak się ma dzieci, to trzeba im coś zapewnić. Aby nie było wiem o czym mówię, bo ja nigdy nie miałam swojego pokoju, ale dzieliłam go z 10 lat młodszym bratem. Dogadywalismy się, ale bywało ciężko. Ten brak prywatności, brak swojego kąta.... do pewnego wieku dzieci mogą być razem, ale tak od 10 roku życia dobrze jakby miały swoje pokoje. 

Zatem oglądamy, jutro jedziemy oglądać jedno mieszkanie, w sobotę drugie. Najgorzej, ze ogłoszenia są z biur nieruchomości. Bo nie mam zamiaru płacić żadnych prowizji. 

A Wy... miałyście swoje pokoje w dzieciństwie? Czy dzieliłyście z rodzeństwem? :)

25 komentarzy:

  1. Marzy mi się własne mieszkanko :) póki co cały czas wynajmujemy :((
    Jak byłam mała miałam pokój z siostrą. Później miałyśmy osobno, ale nie wiem ile mogłam mieć wtedy lat. Może 10? Może więcej... nie pamiętam :))
    Fajnie mieć swoją przestrzeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie fajnie. Kiedyś i Wasze marzenia mieszkaniowe się spełnia, a póki co czekamy: )

      Usuń
  2. My na razie gnieździmy się w jednym pokoju - porażka. Ale już powoli kończymy górę, a tam są trzy pokoje: sypialnia dla nas i dwa pokoje dla dzieci. Ja jako nastolatka marzyłam o własnym pokoju i wreszcie w liceum się doczekałam, choć przyznaję, że bliższe relacje z siostrami miałam, gdy dzieliłyśmy jeden pokój, bo gdy się już każda zamknęła w swoim, to czegoś zabrakło. Ale ta indywidualność była nam potrzebna. Z kolei moi da kuzyni: jeden 16 lat, drugi 20 lat, nigdy nie chcieli mieć osobnych pokojów, bo mówią, że za bardzo cenią sobie swoje towarzystwo i super się dogadują. Rzeczywiście, trudno o lepszą parę przyjaciół niż ci dwaj bracia.

    Czyli różnie z tym bywa. Ja jestem w każdym razie zdania, że właśnie po dziesiątym roku życia na pewno warto rozdzielić chłopców i dziewczynki, bo każdy ma wtedy inny świat. I zostawiliśmy sobie możliwość podzielenia dwóch pokojów na cztery mniejsze w razie, gdyby każde z naszej czwórki potencjalnych dzieci zechciało mieć własny kącik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będziecie mieć optymalnie,bo i możliwości są by coś zmienić. Też jestem zdania, ze dzieci ten samej płci jeszcze mogą być razem,ale chłopiec i dziewczynka i w dodatku z większą różnicą wieku? Już niezbyt...ani to zdrowe ani fajne, wiem po sobie. Bo dzieliłam pokój z bratem i bywało czasem ciężko. Chociaż nie mieliśmy wyboru i trzeba było jakoś się zgodzić.

      Usuń
  3. żeby kupić mieszkanie trzeba mieć zdolność kredytową, zeby mieć zdolność redytową trzeba zarobić. większość ludzi nie zarobi jak należy a nie każfy ma tego farta znalexć drugą [olówkę co zarobi. sorry za szczerośc. samo kupno owszem fajnie ale i tan najlbiższe 30 lat spłacaj. a i tak wszystko niepewnie bo w dzisiejszych czasach pracę można straci z dnia na dzien.

    nooo....ale n ie ryzykujesz nie pijesz szampana;)

    ludziom w tym kraju ciężko o własne M mieszkań dla ludzi nie ma kto może odzidziczy jeszcze po rodzicach. na kredyt stać tylko niewielki odsetek. reszta tuła się po wynajmach.


    i każdy z tych ludzi ma identyczne pragnienie - by móc zapewnić coś dzieciom i zostawić po sobie. szkoda tylko że nie kazdy ma takie możliwości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz bardzo dużo racji. Z tych względów o których piszesz decydujemy się na kredyt próżno bo w wieku 35 lat dopiero. Też wiadomo, że.by dostać kredyt trzeba mieć dochód. Pracować, mieć zdolność kredytową, jasne. Wiesz,mi się całe życie marzył dom z ogródkiem,ale życie te marzenia zweryfikowalo i wiem,że możemy sobie pozwolić jedynie na mieszkanie,bo na dom nas po prostu realnie nie stać. I cieszyć się trzeba z tego co się ma.

      Też nie kupujemy mieszkania w super dzielnicy naszego miasta, w nowych blokach,bo za drogie. Wiadomo trzeba myśleć,by się nie obudzić z ręką w nocniku.

      Wiadomo,że kredyt...myślę że będzie na 20-25 lat. To kawał życia...ale inaczej się nie da w naszym przypadku.
      Niezbyt mi się widzi być niewolnikiem banku,ale inaczej.mieszkania nie kupimy.

      Między innymi dlatego wracam do pracy byśmy ten kredyt dostali bo jakbym siedziała w domu to moglibyśmy się cmoknąć: P

      Usuń
    2. heh ja tyle szczęścia nie miałam bo nie trafiam na drugą połówlę co zarobi a kiedy mnie już ta druga połowka zostawiła to ja sama utrzymując rodzinę nie zarobię na własne M i na to żeby mieć zdolnosć kredytowa do kupna

      Usuń
  4. miałam swój pokój. jestem jedynaczką więc nie było z tym problemów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne plany:))) Ale Wam komfort skoczy, jak się przeprowadzicie. Zaciskam kciuki, żebyście znaleźli ten idealny kąt i żeby stało się to jak najszybciej :)))

    Ja zawsze miałam swój pokój i bardzo sobie ceniłam prywatność. Zawsze też lubiłam przestrzeń. Im więcej tym lepiej:) Za to mój kolega ma trójkę dzieci, dla których przeprowadził się do większego mieszkania, żeby każde miało swój pokój. I co? Dzieciaki zastrajkowały i nie chcą mieszkać inaczej, jak wszystkie razem. W jednym pokoju;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe,niezłe z tym Twoim kolega: )ale myślę że jego dzieci jeszcze zamarza o swoim pokoju.

      Też uwielbiam przestrzeń i zachwyciły mnie wielkie mieszkania w kamienicach i niedrogie. Jednak u nas Stare miasto to trochę taka dzielnica,ze do tych mieszkań powinni dokładać kastet gratis: P

      Mąż mnie uleczyl z marzeń o przestronnych wnętrzach w kamienicach jak kilka razy poszliśmy na Stare miasto na spacer i przejrzałam się budynkom bliżej. Widać że sporo normalnych ludzi mieszka,ale też trochę patologii, która pije piwko w bramach codziennie od 9rano.

      Usuń
  6. Super ;) pamiętam jak my kupowaliśmy mieszkanie. Oglądanie , plany i w końcu po roku udało nam się trafić na to idealne za nieduże pieniądze.

    Ja w dzieciństwie dzieliłam pokój z bratem też młodszym, dość późno miałam swój kąt.

    Pamiętam jak my mieliśmy tylko jeden pokój gdy synek się urodził. Dusiłam się po prostu, na nic nie było miejsca wszystko na kupie a przy dwójce chyba bym oszalała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,wszystko na kupie można zwariować.ciągle sprzątam, układam a mam wrażenie że nielad i porozwalane wszędzie. Jak mi jeszcze dzieci zabawki wywala na środek to jakby stado bizonow przebieglo: )) ciężko w tych dwóch pokojach. Gdyby jeszcze były większe.ale mieszkanie ma 40m2.z jednym dzieckiem było okej nie czułam tak ciasnoty, a teraz trochę się zaczynam dusić bo na nic nie ma miejsca.

      Usuń
  7. W dzieciństwie zawsze dzieliłam pokój z siostrami lub z siostrą. To w zależnpości od wieku. Przyznam, że nigdy nie narzekałam, ale była między nami mała różnica wieku, więc miałayśmy współne zainteresowania. Obecnie mamy mieszkanie trzypokojowe i także może być mało miejsca w przyszłości. Na razie o tym nie myślimy, bo i nie mamy możliwości zakupu większego mieszkania, a miejsce w którym mieszkamy jest idealna, więc też trudno było by się sta wyprowadzać:(
    Życie pokaże nam, co dalej robić. Na razie jest dobrze:))) Gorąco pozdrawiam i życzę owocnych poszukiwań:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzy pokoje to jeszcze okej. Też masz dwie córcie, więc mogą mieć pokój razem. A lokalizacja też jest ważna...u gdzie teraz mieszkamy jest super lokalizacja i gdyby to mieszkanir miało trzy pokoje to byśmy się zdecydowali na kupno.

      Również pozdrawiam! Mam nadzieję że uda się złowić okazję za nieduże pieniądze,wiadomo! :)

      Usuń
  8. W dzieciństwie, praktycznie do piętnastego roku życia dzieliłam pokój z młodszym o dwa lata bratem. Bywało różnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do 24roku podzieliłam z bratem młodszym o 10lat. Jaaa,ale mnie czasem wkurzal! Ale globalnie było dobrze i też dużo beki było często. Chociaż lepiej jak dzieci mają osobne pokoje. Bo inaczej jak piszesz bywa różnie: )))

      Usuń
  9. Ja mam też dwupokojowe,ale dwóch synów więc szansa że się w jednym pokoju jakoś zniosą,ale na Twoim miejscu też bym szukała innego rozwiązania. Siostra i brat w jednym pomieszczeniu wiem jak to jest ...no way

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe to przybij piątkę.też wiem jak to jest.
      Teraz masz dwóch synów,to też inaczej w jednym pokoju. Myślę że dzieci tej samej płci mogą pokój dzielić. Nawe do pewnego wieku jest to wskazane :)

      Usuń
  10. Ja przez jakiś czas dzieliłam z siostrą, a potem (gdzieś w okolicach siódmego roku życia, kiedy poszłam do szkoły) przeniosłam się do własnego - i byłam z tego powodu bardzo szczęśliwa. U nas Bąbel prawdopodobnie pozostanie jedynakiem, więc takiego problemu nie będzie - ale Wam życzę, żebyście trafili na to wymarzone, jedyne w swoim rodzaju lokum :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja miałam pokój z moją dwa lata młodszą siostrą i pomimo wielu nieporozumień lubiłyśmy razem mieszkać;-)Dodam tylko, że ja z kamienicy więc nasz pokój miał 28 m2, więc nie dusiłyśmy się w nim i każda miała swój kąt. Natomiast nie wyobrażam sobie dzielić pokój z bratem zwłaszcza w wieku dojrzewania - brrr!;-0
    Jak tylko macie tę możliwość to kupujcie większe mieszkanie. Mój mąż mawia, że od kiedy mamy kredyt to przynajmniej wie po co rano wstaje i idzie do pracy;-)
    Powodzenia w poszukiwaniach!!!
    P. S. Koniecznie sprawdźcie księgę wieczystą.

    OdpowiedzUsuń
  12. Super! Uwielbiam zmiany. Nie cierpię przeprowadzek i remontów, ale strasznie lubię zmieniać mieszkania :) Teraz mieszkam już w trzecim "na swoim", z rodzicami mieszkałam w 3 i na studiach w 4 :)
    Pokój z siostrą dzieliłam do momentu kiedy byłam w 8 klasie podstawówki i w sumie było całkiem w porządku.
    A co do prowizji w biurach nieruchomości...fakt, że to boli, ale jednak biuro daje sporo bezpieczeństwa. No i wygody - miliardy papierów załatwiają sami. A ludzie potrafią robić takie przekręty na mieszkaniach, że szok.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja cale dziecinstwo i lata nastoletnie, mieszkalam z 6 lat mlodsza siostra w jednym pokoju. Czasem az iskry lecialy, ale generalnie sie dogadywalysmy i chyba zadna z nas nie dopraszala sie specjalnie osobnego pokoju. ;)

    Jak wiesz, mimo ze miedzy moimi Potworkami jest mala roznica wieku, to jednak to chlopiec i dziewczynka, wiec kiedys beda musieli miec osobne pokoje. Narazie chcemy jak najdluzej trzymac ich razem. Przyznaje, ze troche w tym egoizmu, bo mamy domek 4-pokojowy, wiec jeden pokoj jest wolny. Mamy tam biurko z komputerem, tam spia potencjalni goscie i tam lezy czesc zabawek dzieciakow. Zal nam troche oddawac tej dodatkowej przestrzeni. ;) Wiem jednak, ze kiedy Potworki beda mialy gdzies 10-11 lat, Bi zacznie dorastac, bedzie zapewne pragnela wiecej prywatnosci i trzeba bedzie przeniesc jedno do tego dodatkowego pokoju. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zakup większego mieszkania to rzeczywiście bardzo pochłaniające zajęcie ;) Tyyyle przeglądania, analizowania, sprawdzania okolicy itd. Ojjj, przeżyliśmy tego trochę.

    Co do własnego pokoju - bylam jedynaczką, więc mialam sama pokój. Moje dzieci mają do dyspozycji dwa pokoje. Dziewczynki mieszkają razem, a Synek ma pokój tylko dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
  15. A my właśnie odwrotnie... Finalizujemy zakup ziemi i mamy zamiar (na razie ewentualny) postawić tam dom, choć do niedawna zarzekaliśmy się, że budowa domu jaś nie interesuje.
    Naszło nas coś przedziwnego... Ale zanim budowa to jeszcze trzecie dziecko by się przydało do kompletu. Może za rok?
    A ja z zasady uważam, że rodzeństwo powinno mieć jeden pokój. Na razie mam same córki, więc wydaje się to zupełnie naturalne.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nas było po 4 osoby na pokoju. I np dwie dziewczyny z braćmi. Potem gdy siostry podróży były razem a ja nadal z braćmi i z mamą. Bo nie było miejsca. I też marzę, że postawimy dom i dzieci będą miały swoje kąty

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...