czwartek, 5 maja 2016

Zabiorą mnie....

Wracam... zmęczona jak jasna cholera. Mała serwuje mi od jakiś dwóch tygodni takie nocki, ze syn w czasach świetności by się nie powstydził.


Dziś budziła się co godzinę, a dzień rozpoczęła o 5 rano. Na szczęście dziś starszak  był w przedszkolu, zatem położyłam się na drzemkę z niunią. Ale by nie było za fajnie niunia ma brzydki zwyczaj budzenia się około 30-35 min po zaśnieciu i wtedy muszę się z nią położyć na dużym łóżku i ona przytulona do mojego boku śpi jeszcze półtora godziny. Dziś spała prawie trzy taka była zmęczona po tej nocy. A ja razem z nią...

Padam.

Ból głowy miałam taki, ze o 5.00 wzięłam dwa apapy. 

Rano o szóstej gdy już nie miałam siły przystawic jej do piersi (bo głodna nie była, tylko chciała bym ja robiła za smoczek) pomógł mąż, małą przewinąl, przebrał, mi Euthyrox podał, kawę zrobił: ) kochany jest. Młoda przez te nocne cycusiowe maratony tak mi podkręciła laktację, że teraz mogłabym wykarmic jeszcze jednego malucha. Zatem mąż przejął zmorkę, a ja byłam bliska by zejść na dół i położyć się spać w aucie.

Poryczałam się ze zmeczenia i bezsilności. 

O 9.00 ibuprom, bo ból głowy nadal. 

Nie chcę mieć więcej dzieci. 
Dwójka mi wystarczy: )
Żartuję, że jeszcze kilka takich nocy i zabiorą mnie do pobliskiego szpitala dla nerwowo chorych. Ładnie tam, spokój, dużo zieleni... odpoczęłabym. 

9 komentarzy:

  1. witaj w gornie...a obrazek rewelacja :D haha

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozumiem :*
    Mi Lila funduje ostatnio takie jazdy w ciągu dnia, że nie dziwi mnie, kiedy mamy piszą, że w pracy odpoczywają. Czasami mam wrażenie, że Lila za czasów niemowlęctwa nie była tak absorbująca, jak teraz potrafi być! Jeśli do tego dodać Jej pomysły, to... padam czasem na twarz. A psychiatryk? Jeśli dostałabym salę jednoosobową, to ja się na to piszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ze w pracy można czasem odpocząć i to nie sciema. Bardziej psychicznie. Tak się podbudowuje, bo za dwa miesiące wracam do pracy.
      A przy dzieciach to ciągle jest cos do roboty. Czasem mam wrażenie że ciągle się ruszam i cos robię, dopiero wieczorem nam czas by usiąść :)

      Usuń
  3. Oj, wiem, jak Ci ciężko, bo Gisia budziła nam się co godzinę przez calutkie dziesięć miesięcy (bardzo często bywały noce, że budziła się co kwadrans!!!), a i w dzień nigdy drzemki w tym czasie nie miała dłuższej niż godzinę :/ Traktowała mnie jak smoczka właśnie, ale bywało, że za każdym razem co godzinę wypijała sporo mleka, zwykle w tych miesiącach, gdy miewała skoki rozwojowe. Tak mnie te pobudki przyzwyczaiły, że potem nawet przestały mnie męczyć, zupełnie ich nie odczuwałam, pod warunkiem, że Gisia szybko zasypiała, bo najbardziej nie lubiłąm tych pobudek, po których potem przez pół godziny musiałam ją jeszcze usypiać. Wtedy faktycznie bywałam rozdrażniona. Może Twojej córeczce idą ząbki i się męczyła... Za to teraz Reginka budzi się tylko trzy do pięciu razy w nocy, o ile nie ma kataru, a przez ostatnie dni właśnie niestety ma. Także jak dla mnie to już luksus. Trzymaj się, Dzielna Mamo, na stanowisku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Omg to miałaś istny hardcore! Bardzo częste te pobudki,jak Ty to przetrwalas? Podziwiam, mnie już by chyba wywiezli: )) chociaż mnie w rodzinie wszyscy podziwiali, bo syn pierwszą noc przesyłając miał 21mcy. ..wcześniej właśnie co dwie godziny się budził.

      W zeszły piątek był mój wujek i zaczął opowiadać o tym,i chwalić sie jak jego wnuki (jedno 2lata i drugie 5mcy) śpią całe noce. Miałam ochotę go opluć hihihihi.

      Usuń
  4. Łączę się w bólu. U nas wprawdzie nocki ostatnio w miarę spokojne, ale za to dniówki katastrofa. Dzisiaj na szczęście udało mi się wygospodarować dwie godzinki tylko dla siebie, bo mąż zabrał Młodego na męski spacer - ale po jego minie kiedy wrócili widziałam, że wreszcie zrozumiał przez co codziennie przechodzę, kiedy muszę zabierać wrzeszczącego, kopiącego i gryzącego Bąbla z oczu postronnych osób w miejscach publicznych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dostał szkołę, ale to dobrze. Niech zobaczy jak wygląda opieka nad dzieckiem na dłużej: )i zrozumial: ) i wszyscy przezyli: ) ech kiedy te nasze maluchy wyrosną. ..a jak wyrosna to zaczniemy tęsknić za czasami gdy były małe....:)

      Usuń
  5. O matko! Współczuję Ci!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...