środa, 25 maja 2016

Zapalenie ucha...

Tydzień temu byliśmy z małą u lekarza, bo złapała od starszego katar. Trochę pokasływała, więc woleliśmy to sprawdzić. No i osluchowo czysto, spreje do noska, syrop i ok. Podawałam to wszystko przez tydzień. Ostatnie dwie noce były ciężkie, budziła się co godzinę, zwalalam to na jasność w pokoju z rana, może ząbkowanie ... dziś płakała i była niespokojna, ciągle wydawało mi się, ze jest cieplejsza, mierzylam bezdotykowym i wahało się od 36,6do 37,6.

Na spacerze zasnęła choć też nie od razu... była jakaś dziwna, nieswoja. 

W czasie drzemki w domu ciągle sprawdzałam jej temperaturę i coś mi nie pasowało. Chwycilam w końcu za telefon i udało mi się ją umówić do lekarza. Na szczęście przyjechala moja mama i przypilnowala starszego. Stan małej pogarszal się, zmierzylam jej temperaturę rteciowym i pokazał 38,1 pierwszą gorączkę w jej życiu. Mała chciała być tylko na rękach, czekałam Na wizytę jak na zbawienie. Do tego nie chciała jeść.  Dr mała zbadał, osłuchał, zajrzał w uszy i diagnoza- zapalenie ucha, gardło też czerwone lekko. Dobrze ze poszłam! Jutro święto, zatem tylko pogotowie.

Niestety antybiotyk...to już drugi w jej krótkim życiu. 
Chce mi się płakać... 
Do tego mała jest tak niespokojna, śpi,ale kręci się i jest bardzo czujna...
O 18.00 dałam jej nurofen i gorączka zeszła.,zjadła obiadek, którego wcześniej nie chciała. Bawiła się, bo w gorączce była do mnie wręcz przyklejona. 

Ale co będzie w nocy? 
W nocy ból się nasila,ale będę czuwać.


Dziś wizyta mamy spadła mi z nieba. Jutro mieliśmy do moich rodziców jechać na obiad, kupiłam prezent na dzień mamy. Za to mąż zawiózł mamę do domu i starszaka który zechcial pojechać na noc do dziadków: ) niech ma rozrywkę: ) plany poszły się walić...

Dobrze ze poszłam z Niunią do lekarza. 
Intuicja matki.

11 komentarzy:

  1. A Młody chodzi do przedszkola teraz? Wiesz od kiedy pracuję na oddziale coraz bardziej przekonana jestem do teorii, że przedszkole nie jest fajne dla młodszego rodzeństwa przedszkolaka.
    Ale tyle w teorii, bo w praktyce to ja do domu ciągle coś z pracy przynoszę jak na razie kończy się łagodnie i zwykle na mężu, ale w sobotę gdy moja młodsza goraczkowała miałam przed oczami sepsę meningokokową... Na szczęście to tylko trzydniówka.
    Życie to nie bajka, nie ma gorszego stresu niż choroba dziecka.
    Zdrówka Wam Wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młody nie chodzi od około dwóch tygodni bo miał mocny katar,zarazil nim mała. Tylko jemu przeszlo, a jej się rozwaliło... i jeszcze mała miała mieć drugą dawkę szczepionki na pneumokoki 8czerwca, ale trzeba będzie o dwa tygodnie przesunąć...

      Choroby dzieci to najgorsze co może być, mega stres jak dla mnie. Nic nie mów o sepsie., synka zaszczepilismy na meningokoki po roczku, malą też chce jak skonczy rok bo starczy jedna dawka...

      Aby tylko noc była spokojna!

      Usuń
  2. O kurczę :( Bidulka. Mam nadzieję, że noc będzie jednak spokojna.
    Ja głęboko wierzę w maminą intuicję.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo zdrówka dla Małej - mam nadzieję, że już lepiej. Mój bratanek też od kilku dni męczy się z obustronnym zapaleniem ucha.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja córka również często chorowała na zapalenie ucha.
    Moja córa za pasem 3 lata, ale gdy choruje to noce też są nie przespane. Dlatego gdy dzieci chorują my musimy uzbroić się w cierpliwość i dużo wyrozumiałości.
    Dużo zdrówka dla maleńkiej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oooo, wspolczuje...
    U moich dzieciakow, w niemowlectwie, zawsze zapalenie ucha zaczynalo sie od kataru... Corka nie goraczkowala, tylko sie doslownie darla z bolu. Kiedys myslalam, ze udusze meza, jak wrocilam po calym dniu w pracy, a on wita mnie w drzwiach z takim wrzeszczacym malenstwem i mowi "Ona tak cale popoludnie...". No myslalam, ze faceta zabije! To ciezko bylo przedzwonic do mnie wczesniej?! Dobrze, ze udalo mi sie wcisnac z mala do lekarza jeszcze tego samego dnia...
    Mlodszy za to inaczej - nie plakal nigdy z bolu, ale za to dostawal nagle wysokiej goraczki. A kiedys (byl juz starszy, mial okolo 18 miesiecy) mial zapalenie ucha zupelnie bezobjawowe. Wyszlo przypadkowo podczas bilansu u pediatry. :)
    Ogolnie nie jestem zwolenniczka podawania dzieciom tuzina syropkow, psikadel i innych medykamentow, ale kiedy widze, ze cos im dolega, nie waham sie. Czy to zapalenie ucha, czy zabkowanie, podawalam zawsze srodki przeciwbolowe i od razu widzialam, ze czuja sie lepiej. I sama tez bylam spokojniejsza. Na zapalenie ucha tez zawsze dostawali antybiotyk i to az na 7-10 dni, ale doslownie po trzech dawkach widac bylo, ze dochodza do siebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kubuś Nasz mając 2 miesiące też miał zapalenie ucha... bedactwo---> pamiętaj będzie dobrze!! Buziaki i ściskamy

    OdpowiedzUsuń
  7. Kubuś Nasz mając 2 miesiące też miał zapalenie ucha... bedactwo---> pamiętaj będzie dobrze!! Buziaki i ściskamy

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas też zapalenie ucha u Rafałka, teraz na antybiotyku jest, już kończy... Niestety to już kolejne i młody ewidentnie gorzej słyszy, także znowu przerabiamy to, co przy Gabrysiu rok temu. I nie wiem, czy na wycięciu migdałka się nie skończy, musimy iść do laryngologa, ech...
    Zdrowiejcie tam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak to mówi moja znajoma, wszystko mija. Nie wiem czy Cię pociesze ale u nas nie ma tygodnia bez gorączki. Maly ząbkuje tak, że przechodzę koszmar. Gorączka do 40,5 nawet się zdarzyła. Misia non stop przynosi jakiś wirus z przedszkola. A co na to tutejsi lekarze ? że to normalne, i tak 5 dni dziecko chodzi sobie z gorączką. Życzę Wam zdrówka !

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...