czwartek, 9 czerwca 2016

Dlaczego noszę Medalik św. Benedykta?

Od lutego noszę medalik świętego Benedykta. Wcześniej był to zwykły, aluminiowy, do czasu aż mąż mi kupił na tą rocznicę ślubu srebrny.

Dlaczego właśnie medalik świętego Benedykta? A nie klasyk w stylu Matki Boskiej lub zwykłego łańcuszka z krzyżykiem? 



Otóż...
Wszystko zaczęło się odkąd zaczęłam zmawiać Nowennę Pompejańską. Chciałam mieć nowy różaniec, bo ten stary od pierwszej komunii był już dość podniszczony i nie chciałam go jeszcze bardziej zniszczyć, a zachować na pamiątkę. Wybrałam różaniec benedyktyński z medalem św. Benedykta.



 No i się zaczęło. Zaczęłam czytać o św. Benedykcie. Dlaczego właśnie noszę TEN medalik?

Jest on przede wszystkim wyznaniem wiary.
Jest to tzw. "Medalik z egzorcyzmem ".
Zarówno jego awers jak i rewers są bogate w symbole.


"Jest to szczególny, rozpoznawalny symbol benedyktynów. Symbol przekazujący pokój, jak niektórzy mawiają „egzorcyzm do noszenia na szyi”.  Osoba nosząca medalik prosi o wstawiennictwo św. Benedykta, wierzy w moc Krzyża i, co ważne, zostaje objęta modlitwą zakonu benedyktynów.

Medalik łączy w sobie kult krzyża Zbawiciela, i św. Benedykta. Krzyż, który jest znakiem miłości, zwycięża śmierć i grzech – dokładnie to, co na co dzień nas niszczy. Krzyż pokazuje prawdziwe oblicze świata po Zmartwychwstaniu, to, co nas rani i boli, może w ostatecznym rozrachunku prowadzić do Pana Boga, do pogłębienia więzi z Nim.

Warto powiedzieć kilka słów o wyglądzie Medalika św. Benedykta. Z jednej strony przedstawia Benedykta, trzymającego w prawej ręce krzyż, a w lewej księgę („Regułę”). Wokół postaci świętego widnieje prośba o jego wstawiennictwo w chwili śmierci  –



 „Eius in obitu nostro praesentia muni amur”
 (Niech jego obecność broni nas w chwili śmierci). 

Drugą strona medalika: Pośrodku znajduje się znak krzyża. Ponad nim widnieje najważniejszy przekaz i dewiza zakonu św. Benedykta – słowo „Pax”, czyli pokój. W czterech częściach wyznaczonych ramionami krzyża przeczytać można litery: CSPB („Crux sancti patris Benedicti” – Krzyż św. Ojca Benedykta).



Na krzyżu, pionowo znajdują się litery:

 CSSML („Crux Sancta Sit Mihi Lux”, 
co oznacza „Krzyż święty niech będzie mi światłem”).  

Na poziomej belce również odczytać można litery:

 NDSMD, czyli „Ne drago sit mihi dux”, 
co oznacza „Diabeł niech nie będzie mi przewodnikiem”.  

Na obrzeżu medalika znajduje się napis:

VRSNSMV – SMQLIVB: „Vade retro satana, numquam suave mihi vana – sunt mala quae libas ipse venena bibas”, co znaczy „Idź precz szatanie, nie Kuś mnie do próżności, złe jest to, co podsuwasz, sam pij swoją truciznę”. 



W chwilach słabości, kuszenia czy zagrożenia duchowego warto wezwać pomocy św. Benedykta. 


Medalik nie jest amuletem! Sam w sobie jest tylko kawałkiem metalu. Aby dostąpić łask niezbędna jest wiara.

*część tekstu pochodzi ze strony <klik>


14 komentarzy:

  1. Od kilku miesięcy również jestem posiadaczkę tego medalika. Dostałam go od mojej Mamy. Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wspaniale! W połączeniu z wiarą wstawiennictwo św Benedykta może wyjednac wiele łask. :)

      Usuń
  2. Nigdy nie słyszałam ani nie widziałam takiego medalika :) Bardzo oryginalny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziwię się że wierzysz w takie rzeczy. ...wystarczy mieć Boga w sercu i do niego się modlic a nie do medalikow przedstawiających innych ludzi, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A potrafisz czytać ze zrozumieniem?

      Usuń
  4. Nie wiedzialam wczesniej nic o sw Benedykcie. Medalik bardzo oryginalny I na pewno dla Ciebie szczegolny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jest ten Mój. Wcześniej nosiłam i zwykły krzyżyk i medalik z Maryją tzw "cudowny medalik "ale dopiero teraz czuję, ze to jest Ten właściwy dla mnie.

      Usuń
  5. Chyba powinnam zacząć nosić taki medalik...

    OdpowiedzUsuń
  6. ja od lat noszę krzyżyk
    http://www.czarymary.pl/p_3441_krzyz_caravaca

    i to nie czary mary, bo jest zatwierdzony przez Papieża Leona XIII, ale masz rację, najważniejsza jest wiara .... a nie kawałek metalu. ja mam na razie metalowy, może kiedys dostane srebrny.... ale ten mój jest mi bardzo bliski
    rozumiem ciebie, każdy nosi według własnego upodobania...
    pozdrawiam cie serdecznie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie czytalam o krzyżu z caravaca, przyznaje że wcześniej o nim nie słyszałam! Niesamowitą historia!

      Usuń
  7. A wiesz, że też mam ten medalik. Nosiłam go całe dotychczasowe życie. Mam taki zwykły ale zastanawiam się nad złotym.
    Mój kilka razy zgubilam i zawsze potem znajdowałam. I raz zgubilam go na działce z łańcuszkiem i znalazłam po kilku miesiącach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złoty jest piękny ale bardzo drogi....jak masz skłonność do gubienia to może jednak że srebra :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...