czwartek, 23 czerwca 2016

Test ciążowy.

Czy...
Robiąc w szafie z ubraniami porządki natknęłam się na trzy nowe testy ciążowe. Kupiłam je przed staraniami o trzecią ciążę, kupiłam pięć. A że nasze starania o córkę trwały jeden cykl to testy zużyłam dwa, trzy zostaly. Mąż żartował wtedy, ze on się postarać nie zdąży a już się u mnie kończy ciążą. 



Więc zrobiłam test wczoraj, tak dla jaj, bo ważne do kwietnia, to sobie zrobię... pojawiła się jedna kreska.

Wróciły wspomnienia... 

Robionych pozytywnych testów.
Styczeń 2012. 
W październiku urodził się synuś.

Czerwiec 2014. 
Wrzesień przerwał marzenia...

Grudzień 2014. 
W kolejnym wrześniu przychodzi na świat córcia. 

Pytanie...
Czy jeszcze kiedyś zobaczę tą wyskakujacą drugą krechę na teście? Ta która oznacza marzenia, emocje, obawy, nadzieje? 

Na chwilę obecną nie planujemy więcej dzieci. 

Ale...
Pozostaje znak zapytania. Czy wpadka jest możliwa w naszym przypadku? Uprawiany seks od 2003 roku. W ciążę zachodziłam dokładnie wtedy, kiedy chcieliśmy i kiedy zaplanowaliśmy. Więc czy możliwe, że wpadniemy? 

Wpadka w naszym wieku? :) jak w ogóle się robi "wpadkę" ? Nie wiem! 

Ktoś napisał kiedyś u mnie fajne zdanie, ze człowiek strzela,a Pan Bóg kule nosi: )

Kto wie,jaki dla nas jest pisany los? 

W moich najdzikszych marzeniach przychodzi na świat mój drugi syn.

Kto wie, kto wie...


A Wy? Bierzecie pod uwagę trzecią ciążę? ;-)

35 komentarzy:

  1. Tak!
    Mimo ,że mam pełno obaw i na pewno nie jestem teraz gotowa na trzecie dziecka chciałabym jeszcze takiego maluszka. Ciąża nie była dla mnie wyrozumiała i męczyłam się niesamowicie ale pierwsze ruchy i malutkie paluszki takie wspaniałe ;)

    Życzę Ci "Wpadki" ;) bo dzieci to cud , najlepszy największy prezent od Boga. Mimo ,że macierzyństwo i wychowanie tej istoty to mega wyzwanie ,warto poświęcić czas,życie bo niesamowicie jest patrzeć jak rozwija się osobowość,zainteresowania jakie dzieci są do nas podobne a jednak inne pod względem poglądów i upodobań ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja trzecia ciąża była okupiona dużym stresem przez utratę drugiej. Do tego nie oszczedzala mnie, od 24tc skrócona szyjka na granicy alarmowej, do tego czarne myśli itp. Jak przygotowywali mnie do cesarki to myślałam sobie,ze NIGDY więcej.nigdy!

      Macierzyństwo jest jednak wspaniałe, gdybyśmy więcej kasy mieli,byli młodsi: )))

      A te pierwsze ruchy,kiedy zdajemy sobie sprawę, ze to jest "to" ! Cud! :)

      Usuń
  2. Ba, ja nawewt jeszcze nad drugą nie myślałam xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do wszystkiego trzeba dojrzeć.i być pewnym:)

      Usuń
  3. fajny ten tekst u o kulach :) W obecnej sytuacji nie wyobrazam sobie mieć tzreciego maluszka, ale nie zamykam się na taką sytuację kiedyś, kiedyś. Kolejną ciążę i poród chciałambym przechodzić będąc już w Polsce, a nie w UK. Dlaczego w enetualnych marzeniach pojawia się drugi syn a nie druga córka :)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie wiem,tak czuje. A przecież nikt mi synka nie zagwarantuje prawda? Może dlatego chcialybysmy synów, bo synowie są tacy cudowni? :)))

      Usuń
  4. Ja marze strasznie mocno o tych dwóch kreskach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak nic nie stoi na przeszkodzie to czemu by nie próbować? :)

      Usuń
  5. U mnie wiesz jak jest ;) Bałam trzecią ciążę pod uwagę. Heh, wprawdzie nie teraz, ale wpadka... Wpadłam, ale rady Ci nie dam, jak to się robi ;) Bo nie wiem, jak ja to zrobiłam.
    Może wyślij męża na parę tygodni gdzieś tam, a nuż jak wróci Was 'poniesie' bez anty i akurat nieopatrznie wstrzelisz się w owulację, której nie masz z czego wyliczyć, bo cykli brak ;)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mąż pracuje na miejscu,ale myślę że masz rację,jakby na kilka tygodni wyjechał, to namiętność odzylaby na nowo? :))) bo taka codzienność czasami potrafi dopiec: )

      Usuń
    2. No właśnie serio piszę o tym :)
      Mojego co i rusz nie ma, chociaż pracuje na miejscu to ciągle poligony, a to na 3 tygodnie, a to na miesiąc, a jak wraca to jesteśmy mega stęsknieni... Tylko że dość szybko wraca rutyna ;)

      Usuń
    3. Takie rozstanie jest idealne na odswiezenie uczuć i takie zatesknienie za sobą...bo rutyna jednak robi swoje,wszystko jest przewidywalne: )

      Usuń
  6. jak sama piszesz Pan Bóg decyduje.... ja jestem juz "wiekowa" jak wiesz, moja pierwszą córke urodziłam po półtora roku po ślubie, nie planowalismy ale kiedyś ha ha jak to brzmi , ale zawsze wiedziałam , że po slubie będziemy otwarci na dzicko , i tak sie stao, później był problem, raz poronienie, później martwa ciąża, no ale w końcu urodził się syn / róznica wieku między nimi 7 lat... no i fajnie byo ale Pan Bóg miał inny plan, w wieku 43 lat urodziłam druga córkę, lekarz leczył mnie na "przekwitanie " :) do trzech miesięcy nic nie czułam, miałam miesiączki wprawdzie bardziej skąpe..... no i cud, urodziło się moje największe szczęście, różnica między dziewczynami jest 20 lat
    tak, że nigdy nic nie wiadomo.... choc teraz młode kobiety sa bardziej uswiadomione niż 40 lat temu
    dlatego życzę ci tego Daru od Boga wtedy, kiedy sam uzna , że chce być w waszej rodzinie
    serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję: ) moja mama zaszła w ciążę to lekarz też był w szoku, ze po przejściu ciąży pozamacicznej wczesniej i operacji udało się,chociaż szansę były bardzo małe. A urodził się mój brat: ) co ma być to będzie, czasem się coś planuje a plany i tak idą swoją drogą.

      Mojej mamy koleżanka z pracy zaszła w ciążę w wieku 41 lat,miała bardzo niereguralne cykle i lekarz mówił,że to wahania hormonalne. Nigdy nic nie wiadomo....

      Usuń
  7. Ja jak na razie muszę donosić drugą i nie marzy mi się trzecia. Ale M ciągle chce dziewczynkę. A ja już nie chcę. Na razie. Ale tak jak mówisz to Pan Bóg nosi kule

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie musisz urodzić,nabrać sił, ogarnąć się. Skoro mąż chce dziewczynkę...:) tylko widzisz,ją chce np chłopca,ale skąd mam mieć.pewność,że chłopiec się uda? Tak samo Twój mąż może splodzic trzeciego syna zamiast upragnionej córeczki : )

      Usuń
    2. No właśnie. Dlatego mu powiedziałam, że miał już dwie szansy a trzeciej nie będzie

      Usuń
  8. No pewnie że biorę pod uwagę trzecią ciążę xD
    A tak na serio to im więcej mam dzieci, tym mniej się boję mieć kolejne.
    A Tobie życzę tego drugiego synka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))kto wie,może Pan Bóg ma dla mnie taki plan. Naprawdę tak czujesz, ze z każdym dzieckiem mniej się boisz? Ją właśnie odwrotnie, jakoś boję się,ze limit szczęścia już wyczerpalam.

      Usuń
    2. Czemu limit szczęścia? Przecież Bóg nie wydziela nam na kartki, tylko daje więcej niż potrzebujemy :) Tu nie ma limitów. Nie masz się czego bać :*
      W ogóle jest jakiś mit trzeciego dziecka, że to takie straszne, ponad siły i nie do udźwignięcia finansowo. Owszem, pierwsze i drugie dziecko to wyzwanie. Ale trzecie przeważnie przychodzi na gotowe (bo większość rzeczy już jest po rodzeństwie), kosztuje o wiele mniej pieniędzy i... nerwów (bo już rodzice mają doświadczenie). I daje o wiele więcej radości (to nie tylko moje odczucie - wiele mam mówi, że z trzecim dzieckiem zaczęło się tak na maksa cieszyć macierzyństwem).
      Teraz przy czwartym to już luzik, nic się nie zmieniło poza tym, że jest jedna osoba do kochania więcej i to jest cudowne. No i musimy kupić większy samochód ;) Ale nie ma w ogóle tego strachu i spięcia, jakie mi towarzyszyły kiedy przychodzili na świat chłopcy.
      Odwagi :)

      Usuń
    3. Ha, wiem, co czujesz z tym limitem szczęścia. Ja czuję to samo! Tak, jakby Bóg mi mówił: "masz dwoje zdrowych, ładnych dzieci, to teraz z trzecim trochę pocierp". Wiem, że takie myślenie jest głupie i staram się przed nim bronić, ale to wraca. Ale ufam, że Bóg da nam zdrowe, śliczne dzieciątko :)

      Usuń
    4. Dokładnie tak samo myślę,nie wiem dlaczego... z drugą ciąża tak miałam, udało się tak.szybko, i miałam myśli, nie, za piękne to wszystko, za szybko, jakby się udało to jak bym wygrała los na loterii. ...no i sie nie udało.

      Dlatego jestem ostrożna.
      Może zbyt ostrożna.
      Ta ostrożność polozyla się cieniem na mojej trzeciej ciąży kiedy chuchalam na siebie i dmuchalam.

      Ale przecież zawsze tak być nie musi.
      Są ludzie którzy czerpią szczęście pełnymi garsciami przeciez!

      Usuń
  9. No, u nas o ciąży już mowy nie ma - a rozmowy na temat drugiej adopcji też jakoś przygasły ostatnio i jesteśmy od tej decyzji raczej dalej, niż bliżej. Ale Tobie życzę spełnienia tego kolejnego małego-wielkiego marzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Decyzja o powiększeniu rodziny jest trudna i trZeba ją bardzo dokładnie przemyśleć. Każdy robi jak czuje... :)

      Usuń
  10. Jeśli masz takie dzikie marzenia, to życzę Ci ich spełnienia :)
    Cóż, ja jestem chyba za dużym sceptykiem i mimo, iż wiem, że nie ma 100% pewności, nawet przy antykoncepcji (którą tak- stosujemy od lat), to uważam, że z tymi kulami, panem Bogiem to jednak z przymrużeniem oka. Jak się człowiek nie zabezpiecza i "a nuż się uda", to pewnie- wszystko jest możliwe i nie mieszałabym w to Boga, tylko biologię.

    Ja chciałabym mieć jeszcze dwoje. I o dziwo, nie bałabym się Ich mieć, ale, że u mnie tak, a nie inaczej, to na niespełnionych marzeniach pewnie pozostanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, ze jak ktoś się nie zabezpiecza i liczy na szczęście a później zwala wszystko na Pana Boga to trochę to śmieszne.

      Myślę że u mnie na marzeniu się skończy.jestem realistka, dzieciom też trzeba coś zaoferować, przed nami kredyt na mieszkanie, muszę pracować. Dla dwójki. A troje? Może.gdyby pieniędzy bylo wiecej... niby "tylko" sprawy materialne, ale jest to szalenie ważne...

      Usuń
    2. Megi, w tych czasach, to naprawdę nie jest "tylko" i naprawdę nie ma czego się wstydzić, że podchodzisz do tematu tak, a nie inaczej. Zresztą, ja podchodzę do tematu identycznie, dlatego tym bardziej popieram ten tok rozumowania :) Przy okazji nie potępiam innego, bo myślę, że Rivulet też ma dużo racji.
      U mnie na marzeniach też się pewnie skończy, pomijając kwestie finansowo-bytowe, to jeszcze z M. dość mocno nam się relacje popsuły. Na tyle, że ciężko powiedzieć, jak to dalej będzie.

      Usuń
  11. hahahahahha a to dobre;))))))))))))



    ja nie wie ,czy jeszcze kiedykolwiek w życiu ktokolwiek pokocha mniei moich synów a co dopiero ciąża;)))))))))))


    nie ma faceta nie ma o czym mówić;)


    a z trojgiem dzieci sama zostać bym nie chciałam.


    mam dwa skarby i zaczynam być szczęściwa sasma ze sobą zaczynam czuć że żyję. mam dla kogo dzięki nim moje życia me sens i trzymam się jak mam gorsze chwile. nie wykl;uczam kiedyś za parę lat ułożenia sobie życia ale....


    jestwem smotną matką po trzydziestce zbyt integinentną by daćszię oszukiwać i zadwoalać byle czym a faceci o takich uciekają jak od ognia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo,że do tego potrzebne jest poczucie bezpieczeństwa i partner na którego można liczyć.przecież żadna kobieta nie pyknie sobie ot tak sobie trzeciego dziecka,bo to za trudna i zbyt odpowiedzialna decyzja. Ja o tym pisałam, że w marzeniach bym chciała,ale życie życiem i czasem do marzeń mamy daleko....

      Usuń
  12. A ja uważam, że jednym z najlepszych prezentów, jakie rodzice mogą dać swojemu dziecku, jest rodzeństwo :) Pewnie, że są jeszcze koledzy z przedszkola, ze szkoły, kuzyni, znajomi z podwórka, ale ich nie masz na co dzień, nie budzisz się z nimi rano i nie idziesz z nimi spać, nie spędzasz z nimi świąt, nie wyjeżdżasz na wakacje. Rodzeństwo to wyjątkowe relacje. Zwłaszcza w czasach, gdy ludzie są tak zamknięci jeden na drugiego, gdy często nawet przyjaciele okazują się dwulicowi, to zawsze można wrócić do rodziny. Widzę u znajomych, już są dorośli (w moim wieku mniej więcej), a było ich w domu siedmioro dzieci (pięć sióstr i dwóch braci) i każdy im współczuł, że co to za życie, że nie wyrosną na ludzi. A dziś każdy ma swój dom, dobrą pracę, wykształcenie - i są ze sobą bardzo zżyci, pomagają sobie nawzajem, jeżdżą razem na wakacje, etc. A ja mam dwie siostry i właśnie one są moimi najcudowniejszymi koleżankami i najlepszymi ciociami dla moich dzieci - gdyby ich nie było, gdybym była jedynaczką, to moje relacje byłyby uboższe.

    Odbiegłam od tematu, ale zmierzam do jednego: dzieci to skarb nie tylko dla rodziców, ale i dla reszty dzieci w rodzinie :)

    Choć mi samej decyzja o trzeciej ciąży przyszła baaardzo trudno ze względu na... własną wygodę. Ale się przemogłam :) I mam nadzieję, że nigdy tego nie pożałuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ten strach.ale Ty się zdecydowalas i musisz myśleć teraz tylko pozytywnie!!! Dzidziuś wszystko czuje od początku. Emocje i dobre i złe.

      Usuń
  13. Ja zaluje, ze niezdecydowalismy sie jak drugi Syn byl mlodszy, bo wtedy mialam checi I sily I bylam nieswiadoma wielu rzeczy.
    Teraz za duzo wiem (od kiedy zaczelam prace w szpitalu). Masakrycznie martwilabym sie o ciaze, o zmiany hormonalne, ktore moglyby spowodowac rozwoj nowotworow, no i nie szczepilabym juz nigdy...

    Dziecko to dar I kazdego dnia dziekuje Bogu, ze mam dwoje zdrowych, silnych dzieci.
    Wiecej potomstwa nie chce... no chyba, ze On zadecyduje inaczej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im więcej myślę tym bardziej czuję, ze ja też nigdy....

      Napiszesz coś więcej na temat szczepień?
      No i o jakich zmianach hormonalnych mających związek z nowotworami piszesz? Z tego co wiem ciąża chroni piersi i jajniki przed nowotworami...

      Usuń
    2. Zdaje się, że karmienie piersią też chroni przed rakiem piersi? Co do nowotworów, to moim zdaniem, żyjemy w takim świecie, że nie ma szans, żebyśmy na 100% umieli się przed nimi chronić. I serio, może naiwnie, ale naprawdę mam wrażenie, że na kogo wypadnie, na tego bęc...

      Usuń
    3. No niestety nie ma reguly niestety... kiedys pisalam o pacjentce Polce, ktora miala raka zlosliwego piersi (32lata) I karmila dwojke dzieci po 2 lata no I ja dopadlo....
      A zmiany hormonalne moga przyspieszyc rozwoj nowotworow wlasnie u Mlodych Kobiet, szczegolnie po porodzie.
      Jedyne co trzeba starac sie robic to dbac o siebie.. psychicznie I zdrowo sie odzywiac. Tylko tak mozemy zapobiec tak okrutnej chorobie.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...