czwartek, 16 czerwca 2016

Zakochałam się w... lumpach!

Nie posądzałabym się o to...
Chociaż moje dzieci mają sporo ubranek używanych- moja mama kupuje im ubrania właśnie w second handach. Czasem byłam bardzo zaskoczona, że takie ładne, niezniszczone. Aż wreszcie dojrzalam do tego by się sama wybrać i poszukać czegoś dla siebie. 

Poszłam i... przepadłam! 

Źródło Internet
Byłam już kilka razy i chyba się uzależniłam...

Jak wyszłam z torbą rzeczy za które zapłaciłam 22 zł, a były tam dwie spódnice w tym jedna nowa z metkami, dwie bluzeczki na lato i mięciutki prawie nowy sweterek z rekawkami dwie trzecie. Mąż był w szoku jak ujrzał te skarby, ze jak to możliwe, TAKIE rzeczy w lumpie? Ostatnio kupiłam mu dwie oryginalne koszulki piłkarskie Umbro reprezentacji Anglii, z pięknym haftowanym logo, i jedna koszulkę klubową. Za 1zł.

W sobotę jest wszystko za 1zł. Wiadomo, że towar przebrany, bo dostawa w poniedziałek i wtedy jest 48 zł za kg,ale w sobotę jest wyprzedaż i wszystko po zlotowce. Mam z takich łowów śliczna letnia sukienkę, białą, haftowaną... dziś po wybraniu założyłam ją pierwszy raz i czułam się świetnie, w sukience za 1zł! Nie muszę dodawać, że wygladalam bosko: )

To niesamowite uczucie kupować tak tanio. Jestem oszolomiona, że mogę kupić co chce i na wszystko mnie stać. Jasne. Jest wiele szmat, polowa to rzeczy jak dla mnie nie do ubrania, ale można wyszukać perełki. Ale trzeba szukać.

Po pierwsze trzeba się wyluzować, by tak grzebać w tych ciuchach i buszowac wśród wieszakow:) Tym bardziej, że chętnych na łupy za 1zł jest sporo.

Synkowi kupiłam oryginalną koszulkę Adidas klubową Chelsea, a dla Niuni sukienkę H&M. Obie te rzeczy za 9zł.

No ale... już czekam na sobotę: )))

Źródło Internet


20 komentarzy:

  1. Ja jak miałam więcej czasu też chodziłam na polowania.. teraz chodzi moja siostra.. i często przynosi mi perełki..

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jak miałam więcej czasu też chodziłam na polowania.. teraz chodzi moja siostra.. i często przynosi mi perełki..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taj jak moja mama. Lubi buszować i czasem dla dzieci prawdziwe rarytasy wynajdowała:-)

      Usuń
  3. Ja muszę mieć natchnienie do tego poszukiwania, ale myślę, że tak z 2/3 mojej szafy to właśnie ciuchy z SH. Takiej satysfakcji jak podczas niesienia siaty ciuchów, na którą wydałam grosze, nie mam po żadnych innych zakupach ;) No i nie żal ich potem wymieniać na kolejne łupy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ze wtedy tez nie szkoda,jakby co:-) ito fajne uczucie satysfakcji po udanych lowach:-)

      Ja teraz jestem na etapie kuppwania,bo stare ubrania misie znudzily ichetnie wymienilabym na inne,a nowe wiadomo ile kosztuja.

      Usuń
  4. Ja na studiach często chodziłam. Część z rzeczy wtedy zakupionych noszę do dziś i nikt mi nie wierzy, że one z lumpa. A teraz przy dziecku nie mam już czasu i kupuje w lumpach online. Drożej, ale wygodniej i o każdej porze dnia i nocy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bylam na sh online i drozej i tez balabym sie troche kupic bez mierzenia. Chyba,ze polecisz jakis konkretny lump online:-)

      Usuń
  5. Kiedyś też chodziłam do lumpeksów zwłaszcza w te dni gdzie ciuchy były po 1zł, ale teraz nawet nie mam kiedy odwiedzić sklepu spożywczego. ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za jakis czas znajdziesz troche wiecej chwil dla siebie,dzieci rosna szybko:-)

      Usuń
  6. A wiesz,że ja już ciuchy to tylko w lumpach kupuję i to dla całej naszej trójki. U mnie jest najtaniej w czwartki, po 5 zł kilo. Sobie już nic nie kupuję, bo postanowiłam w końcu wynosić to co mam. Ale ostatnio dużo kupuję dla M i dla Jaśka. I zauważyłam,że faceci rzadko kupują i jest na prawdę dużo fajnych męskich ciuchów. M ma pełno ciuchów oryginalnych prawie nowych. Ostatnio kupiłam mu jeansy Mustang ,koszulkę Lacoste, Burberry i Adidas. Za kilka złotych. Nawet znajomi mówią, że widać,że M za granicą, bo same oryginalne ciuchy. Gdyby wiedzieli,ile one kosztowały. Hehe.
    Ja byłam nawet ostatnio w normalnym sklepie i powiem Ci,że szkoda mi kasy np na bluzkę za 60 zł. Za tyle mam pełną siate super ciuchów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz,tez zaczelam tak myslec. Lepiej pozno niz wcale:-)tez jak pomysle, ze sukienka kosztuje np 90 zl.,a bluzka 50,to ile rzeczy mozna miec z sh.tylko wiadomo trzeba szukac,bo tym sh sie rozni od zwyklego sklepu, ze tu nikt za nas nie wyszuka:-) fajne uczucie moc sobie kupic kilka rzeczy na raz,bo nie ukrywam,ze gdybym miala kupic nowe i wydac naraz 300zl to jest dla mnie duzo.

      Usuń
    2. Ja wolę wydać na kwiaty czy coś do ogrodu,niż na ciuchy,które i tak rzadko ponosze. Prosiłam M żeby sobie kupił jakieś nowe ciuchy że sklepu, bo przecież zarabia i stać go, ale on też nie chce. Jak zobaczył, że jeansy kosztują 200 zł to wyszedł i stwierdził,ze ma dość ciuchów. A teraz jak widzi,że ja takie fajne w lumpku kupuję, to sam mi mówi jak mu czegoś brakuje,żebym poszukała.
      Poza tym chyba coraz więcej osób kupuje w SH,bo kiedyś u nas był jeden a teraz jest jakieś 8 i wszędzie pełno ludzi. A w dzień dostawy to tłok, że hej ho.

      Usuń
    3. U nas w sb jak jest za 1zł,to tłumek ludzi czeka przed wejściem na otwarcie. Jak to zobaczylam byłam troche w szoku,a teraz sama sobie czekam: )

      Usuń
  7. A wiadomo skad biora te ubrania? Sama bym chetnie poszla ale tu gdzie mieszkam nie ma w ogole takich sklepie. Moze gdzies w centrum miasta.mieszkam w Irlandii i czesto dostajemy ulotki o zbiorce odziezy w dobrym stanie do rozwijajacych sie krajow Europy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem skąd je biorą,pewnie że zbiórek odzieży,kto wie? :) w zasadzie to ja też często oddaje ubrania których już nie chce lub mi się znudzily, ja wrzucam do kontenerów lub oddaje komuś kto potrzebuje i chce (np przyszła teściowa brata zna potrzebujące rodziny w parafii) . Te ubrania które ja oddaje też często są zadbane i ktoś może je jeszcze ponosić.być może te które trafiają do Sh to są właśnie ubrania które ktoś też oddał bo już nie potrzebował i tym samym zyskały nowe życie: )

      Usuń
  8. Jak pracowałam częściej zaglądałam do SH teraz jestem w domu i nie chce mi się za bardzo chodzić - chociaż faktycznie czasami kupimy lepsze rzeczy jak w naszych sieciowkach. Muszę się zmobilizować na wyjście :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja uwielbiam i zawsze znajdę jakieś perełki, choć ostatnio gorzej mi to idzie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. W naszym miasteczku też jest mega lump. Jest jeden dość drogi zawsze czekam na wyprzedaż -50%...

    OdpowiedzUsuń
  11. jest mnóstwo fajnych "lumpów" tylko że trzeba mieć talent do wyszukiwania perełek.

    OdpowiedzUsuń
  12. Drogie mamy.Pamiętajmy też w macierzyństwie o sobie:)Kupmy sobie fajny ciuch totebkę,biżuterię.Często zapominamy o wyglądzie tylko zajmujemy się dzidziusiem.Ja postanowiłam że w miarę możliwości co miesiąc kupię sobie coś ładnego.I znalazłam fajny sklep z nietuzinkowymi rzeczami http://www.brytyjka.pl/.Miejmy też coś dla siebie mamuśki.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...