niedziela, 31 lipca 2016

Jutro wracam do pracy. Boję się jak cholera!

Jutro...
O 7.45 wyjdę z domu by o 8.00 zacząć pracę. Zacznę kolejny etap w życiu, kolejne wyzwanie. Po raz drugi wrócę do pracy. I chociaż się boję, chociaż na myśl o tylu godzinach bez małej, kiedy to nie zostawała beze mnie na dłużej niż godzinkę mam ciary, wiem, że to dobra decyzja. 

sobota, 30 lipca 2016

I jak tu nie kochać second handów? Moja najlepsza zdobycz z lumpa!

Wczoraj w moim sh za kilogram 18zł. Byłam rano, na łowy całe 20min. Przeglądam wieszaki i wrzucam do koszyka wszystko co mi się podoba. Idę do przymierzalni. Przymierzam, zlowilam koszulkę klubową dla męża, dla siebie sukienkę, tunikę i nową bluzeczke z oryginalnymi sklepowymi metkami.

Zapłaciłam 11,5zł.

W domu oglądam już łupy uważniej. Oglądam metki od mojej nowej bluzki za około 2zł.

A tu: 
Yyy, 85 euro? Doczytuję dalej a tam: 

poniedziałek, 25 lipca 2016

10 miesięcy Niuni.

Mamy pierwszą dwucyfrówkę!

Młoda coraz sprawniej się przemieszcza na nóżkach trzymając się mebli.
Sprawnie wstaje, siada, raczkuje.
Sama potrafi zejść z łóżka, obraca się tyłem i opuszcza nóżki: )

Stojąc siada inaczej niż syn, on jak chciał usiąść to klapnął na pupsko a mała opuszcza się na kolanko i wtedy siada. Prawdziwa dama: ))

piątek, 22 lipca 2016

Mój prawie czterolatek u dentysty.

Za nami druga wizyta młodego u dentysty. Pierwsza była na początku grudnia, gdzie był zrobiony przegląd i fluoryzacja ząbków. Pisałam o tym tu: Pierwsza wizyta zapoznawcza u dentysty.

Minęło siedem miesięcy i pojawiliśmy się znowu:)

Wcześniej mu wytlumaczylam, że pani dentystka obejrzy ząbki i pomaluje je pędzelkiem z lekarstwem z witaminkami dla ząbków by były zdrowe i silne: ) w teorii zatem wszystko było obcykane.

środa, 20 lipca 2016

Kłody pod nogi...

Wczorajszy dzień się dobrze zaczął. Pojechałam z synkiem do firmy na sesję zdjęciową: ) młody pozował wspaniale, byłam z niego dumna. 

A po południu... Niuńka wydała mi się jakaś zbyt ciepła. Ok 15.00 było już 38,6. Zatem telefon i o 16.20 jestem u pediatry. 

I mamy znowu... zapalenie ucha i gardła. 
I mamy znowu antybiotyk. 
Trzeci w jej życiu...

poniedziałek, 18 lipca 2016

Ostatnie dwa tygodnie w domu.

Za dwa tygodnie wracam do pracy.
Ale zleciało...
Nie ukrywam, mam stresa.
Zaczyna to do mnie dochodzić.
Życie się zmieni. Bieganie, pogodzenie pracy zawodowej, pracy w domu, zakupów, obiadków, dwójki małych dzieci. Ale wiem, że kiedyś do tej pracy i tak trzeba by było wrócić.

piątek, 15 lipca 2016

Kocham swój kraj.

Jak się cieszę ,że mieszkam w Polsce. Jest jak jest, ale nie muszę widywac na ulicy uzbrojonych po zęby żołnierzy, chodzących z bronią gotową do strzału. Nie muszę widywać w marketach i na mieście masy murzynów i Arabów i zastanawiać się czy któryś z nich nie ma pasa szahida pod ciuchami.

Źródło Internet 

czwartek, 14 lipca 2016

Malowany welon.

Uwielbiam film "Malowany welon". Jest jedna scena w chińskim teatrze, gdy jeden z bohaterów tłumaczy głównej bohaterce sens wystawianej na scenie sztuki. Zawsze ta scena działała na moją wyobraźnię. Jest mocna. Jak cały film. Niesamowity i piękny. 
 

Źródło Internet 


niedziela, 10 lipca 2016

Dość.

Małżeństwo jest dla twardzieli.
A ludzi o mocnych nerwach.
Dla mężczyzny i kobiety o mentalności mężczyzny i kobiety a nie chłopca i dziewczynki.
Dziś małżeństwo jest podwójnie trudne.
1/3 małżeństw się rozpada.
Jest ciezko.
Mam czasem dość.
Nie będę ukrywać, przechodzimy kryzys.
Na ile jest on we mnie, a na ile w nas?

Źródło Internet 

czwartek, 7 lipca 2016

Pogrzebane marzenia.

Nie dostaniemy takiego kredytu jak planowaliśmy dostać.

Nie będzie nas stać na wymarzone mieszkanie a i tak nie celowaliśmy wysoko...

Spadłam z obłoków marzeń i uderzyłam boleśnie o ziemię.

Źródło Internet

poniedziałek, 4 lipca 2016

Lęk separacyjny a powrót do pracy.

Córcia nie chce być na rękach u nikogo poza mną i mężem. 
Za niecały miesiąc wracam do pracy, małą mają się zajmować na zmianę obie babcie. Problem w tym, ze od jakiegoś czasu oswajamy Niunię z babciami, ale topornie to idzie... 

Mała do babć się uśmiecha itp, problem zaczyna się jak ją biorą na ręce. Od jakiś trzech miesięcy mała drze się wtedy niemiłosiernie. Rozpacz totalna i tylko mnie szuka. Jak ją zabieram na ręce to jest okej. Próbuję robić coś pół na pół, czyli ja Niunie trzymam, a babcia glaszcze. Sęk w tym, że mała nie lubi jak dotyka ją ktoś "obcy" i zabiera rączki...lub kopie nóżkami. No i płacze okropnie...



piątek, 1 lipca 2016

Ostatni miesiąc w domu.

Ostatni miesiąc w domu... 

Od 1 sierpnia wracam do pracy. 
Boję się. Jak sobie to wszystko ułożę? Już raz przez to przechodzilam, wróciłam do pracy jak Starszy miał niecałe 7miesięcy. Niunia będzie miała równo 11... niby nie powinnam się bać. Mała będzie pod opieką babć. Ale jednak jest ten stres... moje stanowisko przeszło reorganizację, firma ma nowych zagranicznych właścicieli...

Boję się. 
W sierpniu babcie będą z dwójką w domu, od września młody wraca do przedszkola i zaczną się choroby, do tego ostatnie szczepienia małej...

Ale też z miłych rzeczy: we wrześniu roczek, w październiku 4lata synka: )

A przede mną ostatni miesiąc w domu i wrócę do pracy po roku i trzech miesiącach przerwy. I zacznę znowu pracować na dwóch etatach.

Źródło-  Internet 
Zleciało bardzo szybko. Jakiś etap w życiu się kończy by mógł zacząć się następny...



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...