niedziela, 31 lipca 2016

Jutro wracam do pracy. Boję się jak cholera!

Jutro...
O 7.45 wyjdę z domu by o 8.00 zacząć pracę. Zacznę kolejny etap w życiu, kolejne wyzwanie. Po raz drugi wrócę do pracy. I chociaż się boję, chociaż na myśl o tylu godzinach bez małej, kiedy to nie zostawała beze mnie na dłużej niż godzinkę mam ciary, wiem, że to dobra decyzja. 

Wiem, że jest nas wiele, pracujących mam.

Które prócz domu i dzieci mają na głowie pracę zawodową. 

Jutro laktatory jadą ze mną. I moja przenośna lodóweczka z wkładami chłodzącymi i pojemniczkami na mleko. Mam nadzieję, że nie będę miała problemu z odciąganiem pokarmu, bo Niunia nie pije mm. 

Do tego jutro i pojutrze nie mamy ciepłej wody! Mieli kiedy robić konserwację w ciepłowni! 
Aaaa! 

Ale mam stresa. 

Rok i trzy miesiące minęły nawet nie wiem kiedy. 

Czas tak szybko mija. Czy dobrze go wykorzystałam? Czy spędziłam go z dziećmi tak jak powinnam? Czy poswiecilam im wystarczająco czasu i uwagi? Czasem byłam zmęczona, czasem niecierpliwa, nerwowa. 

Jutro...

Trzymajcie za mnie kciuki! 

13 komentarzy:

  1. Aaaaaa!
    To już?? Powodzenia! Będzie dobrze:)
    Zaciskam kciuki za Ciebie i dzieciaki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam mocno, będzie dobrze :)
    I chociaż początki mogą być trudne, z czasem wszystko się ułoży :)
    POWODZENIA !!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślałam dziś o Tobie.
    Rozumiem :*
    Trzymam kciuki i daj koniecznie znać, jak Twoje/Wasze odczucia.
    Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia! Będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Każdy jest czasem nerwowy,poirytowany,niecierpliwy. Ale zobaczysz- dasz radę! Daj znać jutro. I pomyśl, że i tak masz dobrze,są ludzie co mają gorzej. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. Poradzisz sobie! To tylko kwestia zlapania "rytmu"! Kilka dni i bedziesz sie czula jakbys nigdy nie byla na macierzynskim. Powodzenia! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze 10 minut, ostatnie przypudrowanie nosa, dyspozycje dla babci i buziak dla dzieciaczków:)))
    MIŁEGO DNIA!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Normalne, że czujesz strach, ja pewnie bym nie spała przez pół nocy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Normalne, że czujesz strach, ja pewnie bym nie spała przez pół nocy.

    OdpowiedzUsuń
  10. No i jak po pierwszym dniu? :) Dalas rade? Ja w lipcu 2 tyg musialam chodzić do pracy i teraz 2 tyg tez spedze w pracy... ciężko się rozstawac z maluszkiem ale u mnie na szczęście na ten czas maz ma urlop i posiedzi z Malutka.
    Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  11. I jak minęły pierwsze dwa dni w pracy ?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...