piątek, 22 lipca 2016

Mój prawie czterolatek u dentysty.

Za nami druga wizyta młodego u dentysty. Pierwsza była na początku grudnia, gdzie był zrobiony przegląd i fluoryzacja ząbków. Pisałam o tym tu: Pierwsza wizyta zapoznawcza u dentysty.

Minęło siedem miesięcy i pojawiliśmy się znowu:)

Wcześniej mu wytlumaczylam, że pani dentystka obejrzy ząbki i pomaluje je pędzelkiem z lekarstwem z witaminkami dla ząbków by były zdrowe i silne: ) w teorii zatem wszystko było obcykane.

Na fotel usiadł chętnie, ale na moich kolanach, wolałam mieć go pod kontrolą a i myślę on czuł się bezpieczniej. Dał sobie obejrzeć ząbki, bez problemu otworzył buzię.

Na szczęście nadal zero ubytków! :)))

Ale tym razem pojawił się już osad i trzeba było go wyczyścić. Czyszczenie polegało, że dentystka nałożyła pastę polerującą na to, czym się boruje zęby:) przez chwilę zwątpiłam, jak młody to zniesie, ten ddźwięk i w ogóle, ale wszystko mu tłumaczyła, że wyczysci ząbki taka szczoteczką itp.

Pozwolił, w między czasie było płukanie woda i asystentka odsysała ssakiem: ) czyli takim odkurzaczem do buźki, wiadomo: )

Na koniec suszenie i nałożenie preparatu z fluorem.

Ufff.

Pochwaliła młodego, ze był taki dzielny. Fakt, trochę zamykał buzię, ale nie gryzł i na zwrócona uwagę by otworzyl ładnie słuchał.

Też dużo, bardzo dużo pomógł nam fakt, ze używamy szczoteczki elektrycznej od siedmiu miesięcy i synuś jest przyzwyczajony do takiego dźwięku i drgań w buzi. I nie boi się tego. Dentystka mówiła, że to widać, że się nie bał i ze dzieci, które myją szczoteczka zwykła, manualną gorzej znoszą wizytę.

Zapłaciłam 80 zł. I do zobaczenia za pół roku: )

Myślę, że dobrze, ze byliśmy w grudniu, bo było tylko przegląd i fluoryzacja a dziś już czyszczenie i operowanie w buzi różnymi narzędziami i płukanie wodą i ssak. Jednak to wszystko nic nie bolało i młody nadal kojarzy wizytę z czymś przyjemnym i fajnym, nie boi się.

I o to mi chodzi! A o zęby dbamy i nigdy J. nie poszedł spać z nieumytymi ząbkami.



A Wy chodzicie z swoimi maluchami takie zapoznawcze wizyty?:))
Moja mama skomentowała, ze "kiedyś nikt się w takie rzeczy nie bawił: ))"

*grafika znaleziona w sieci.

18 komentarzy:

  1. Jeszcze nie byliśmy, ale na pewno się wybierzemy w najbliższym czasie. Chcę, żeby właśnie synek był przyzwyczajony do dentysty i żeby miał dobre skojarzenia z tym związane, bo ja niestety miałam koszmarny uraz, tym bardziej nie chcę powielać błędu rodziców i oczywiście niezapomnianej pani stomatolog.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też wizyty w dzieciństwie to był koszmar. Bałam się okropnie. Pewnie wynikło to z tego, ze rodzice mnie zabrali jak już bolał mnie ząb. Kiedyś mlecznych zębów się nie leczylo, tylko wyrywalo. Bo i strach się ciagn za mną latami. Chciałabym by moje dzieci miały zdecydowanie lepsze wspomnienia. :)

      Usuń
  2. Ja jeszcze nie chodzę z mała do dentysty ;) ale uważam ze to dobry pomysl i na pewno będę chciala tez tak robić żeby Malutka nie baoa się dentysty tak jak ja się boje.
    Synek na prawdę odważny! Mam nadzieje ze dostał chociaż naklejke dzielnego pacjenta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostał: ) wy macie jeszcze czas na dentystę: ) mi już strach minął,ale długo z nim walczyłam. Warto go pokonac!

      Usuń
  3. Oczywiście, że byliśmy :-) Synek pojeździł trochę na "dinusiowym" fotelu, obejżał gabinet, bez problemu dał sobie zrobić przegląd i w nagrodę dostał od dentystki bańki mydlane. Zęby zdrowe, skojarzenia dobre więc z kolejną wizytą nie będzie problemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I o to właśnie chodzi. By budować te pozytywne skojarzenia! :)))((

      Usuń
  4. Byłam z Jaśkiem jakoś jak skończył roczek i o dlatego,że na górnych jedynkach nie wykształciły mu się szkliwo. Obawiałam się o to. Doktor tylko posmarowala takim żelem ale Jaś wtedy bardzo się darł i nie zniósł tego dobrze. Myjemy codziennie wieczorem manualna szczoteczką, ale chyba mu kupię elektryczna i sobie też. One niby lepiej czyszczą. A ja mam bzika na punkcie zębów. Lubię o nie dbać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam szczoteczke elektryczna dla dziecka. O wiele dokładniej i lepiej czyści co jest istotne szczególnie u dzieci. Dla dorosłych też polecam. Ja używam sonicznej Philips easyclean i jestem bardzo zadowolona: )od prawie roku i teraz to przejść na zwykłą to jak przesiąść się z mercedesa do malucha: )

      Usuń
    2. Jasiowi już kupiłam elektryczną a dla siebie kupię nie długo. I co jesteś zadowolona z tej swojej? Gdzie ją kupiłaś?

      Usuń
    3. Mąż mi kupił na allegro. Jestem z niej bardzo zadowolona. Polecam: )

      Usuń
  5. My nie byliśmy, ale o zęby też dbamy i bardzo pilnuję tego mycia... a przeglądy sama robię i póki co zęby wzorowe u całej trójki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Biorąc pod uwagę wiek najstarszego to jest sukces ze ząbki zdrowe! :)aby tak dalej: )

      Usuń
  6. Ja byłam z Jerzykiem, gdy miał trzynaście miesięcy, bo wydawało mi się, że miał brązową plamkę - na szczęście tylko się wydawało :) Teraz planuję iść drugi raz, właśnie na taką wizytę zapoznawczą i przy okazji kontrolę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto na taką wizytę iść: ) specjalista zobaczy ząbki fachowym okiem, zrobi fluoryzacje, zabezpieczy ząbki. Fajna sprawa,i to poczucie, że jako rodzice dbamy: )

      Usuń
  7. My chodzimy na NFZ, córka ma już mnóstwo leczonych zębów. Długo bylo dobrze. Zaczęliśmy chodzić bardzo wczesnie, bo jak wyszły jej pierwsze ząbki :) Co pół roku kontrola. Nagle okazało się, że kilka ubytków, niedawno okazalo się, że ma dwa martwe zęby...sporo już przezyliśmy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bidulka,musi być bardzo dzielna!dobrze, że chodzicie i ratujecie co jest. Nawet jeśli ma dużo leczonych to najważniejsze ze leczycie by nie dopuscic do bolesnych stanów zapalnych,które mogą być groźne dla zdrowia. Powodzenia w walce! :)

      Usuń
  8. My jak pierwszy raz zobaczyliśmy ciemną plamkę na zębie (Mały miał prawie 3 lata), to niestety okazało się, że jest próchnica. U dentysty wyleczyliśmy już 3 ząbki, bo niestety próchnica nas nie ominęła mimo, że ząbki myliśmy odkąd się pojawiły.
    Przy drugim dziecku na pewno pojawię się na kontroli dużo wcześniej, żeby uniknąć próchnicy.
    Jak widać każdy ma inne zęby i nie zawsze sama higiena wystarcza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale dobrze, ze dzialacie, a nie siedzicie z zalozonymi rękami. Też czasem się myje, ale niedokładnie, dlatego kupiliśmy małemu szczoteczke elektryczna. Chociaż to też nie zawsze wystarczy. Np mój mąż ma genetycznie mocne zęby, nie psują mu się,może cztery miał leczone. A ja od zawsze bujam się do dentysty. Chociaż po ostatnim generalnym remoncie jestem bardzo często u dentysty i nic nowego się nie pojawia, ale rygor narzucilam sobie niesamowity jeśli chodzi o higienę, nitka, płyn i szczoteczka soniczna.

      Mam nadzieję, że dzieci odziedziczyly mocne zęby po swoim tacie.

      A wczesne kontrole też mogą Wam pomóc,fluoryzacja, czyszczenie u dentysty może bardzo opóźnić pojawienie się pierwszych ubytków.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...