środa, 10 sierpnia 2016

Jak jest po powrocie do pracy?

Za mną 8 wyjść do pracy. 

Pracuję od 8-15, wychodzę godzinę wcześniej, bo przysługuje mi przerwa na karmienie piersią. Fajnie: ) praca na miejscu, 3km od domu, jeżdżę samochodem, zatem dojadę w kilka minut. 


Jak do tej pory dziećmi zajmowała się teściowa. I muszę przyznać, radzi sobie bardzo dobrze. Mam do niej pełne zaufanie. Niunia zaakceptowała ją jako "swoją" ,i nie ma problemu by z nią zostać. 

Jutro pierwszy dzień będzie moja mama. Bywała ostatnio zapoznawczo i chyba też będzie ok. Moja przez trzy miesiące jak wróciłam do pracy po macierzyńskim z synkiem, zajmowała się nim i też nie miałam zastrzeżeń. Jestem dobrej myśli. 

A ja jak sobie radzę? 

Nadzwyczaj dobrze. Przyznam, tak między nami, ze odetchnełam w pracy, psychicznie. Mogę się ładnie ubrać, kobieco, a nie tylko legginsy i koszulka. Mam teraz ładny makijaż, włosy,biżuterię i perfumy, których nie używałam że względu na Niunię. 

Czuję się zadbana, kobieca: ) atrakcyjna: )

Ha! 

Cieszę się ze wróciłam. 

Tylko doszło mi obowiązków, bo prócz domu mam na głowie pracę zawodową. Rano to jest biegania! Zapakować zestaw do odciągania mleka, bo chodzę dwukrotnie. Ubrać się, makijaż, nakarmić córcię, też przygotować im rzeczy. Doszło też obowiązków mojemu mężowi, gdyż zostaje sam z dziećmi od 7.50do 9.00. Przynajmniej też trochę czasu z nimi spędzi: )

Dziś będąc w Zusie widziałam młodą kobietę z pięknym, ciążowym brzuszkiem. Coś w sercu na moment zakłuło, że ja już nigdy... ale za chwilę poczułam się taka silna, pełna energii, wolna od strachu. 

I poczułam się spelniona. 

Życie idzie dalej, weszłam w następny etap.

10 komentarzy:

  1. Bardzo się cieszę, że się poukładało i praca, i dom, i opieka nad dziećmi. I trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję: ) chociaż jeszcze czekam, ten rok może być jeszcze trudny, ale liczę ze na początku przyszłego też będę zadowolona: )

      Usuń
  2. praca to jest cudowne odetchnięcie psychiczne od dzieci czasami naprawdę niezbędne do normalnego życia mnie brakowało kiedyś teraz się przyzwyczaiłam do bycia tylko z dziećmi na cały etat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można się przyzwyczaić, też byłam przyzwyczajona. Ale jestem zwolennikiem by kobieta pracowała. Wiadomo,nie za wszelką cenę,ale to zdrowy układ jak oboje małżonków utrzymuje rodzinę,a kobieta ma swoje pieniądze i dokłada do budżetu. Mi z jednej strony dobrze było w domu, dni płynęły powoli,na wszystko był czas. Teraz za to bardziej szanuje to co mam dla.siebie.

      Usuń
  3. Trochę Ci zazdroszczę tego codziennego wychodzenia do pracy, tego że odpoczywasz od domowego kołowrotka. Ja też pracuję zawodowo, ale w domu, mam własną firmę i niby jest ok, ale praca w domu to jednak nie to samo, co wyjście do ludzi... :) http://codziennik-kobiety.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praca w domu to zawsze w domu,wiele się nie zmienia a jeszcze mamy obowiązek. Ale czasem nie ma wyjścia,lepsza już praca w domu niż nicnierobienie!

      Usuń
  4. Ja też się cieszę, że mam pracę, że mogę wyjść poza dom i odpocząć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dużo daje.można złapać oddech i zatesknic za domem: )

      Usuń
  5. Świetne nowiny! Widać, że tego było Ci trzeba:))) Bardzo się cieszę, że tak Ci dobrze ten powrót do pracy zeobił!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,dobrze, mam chwilę odpoczynku psychicznego od domu. Też już nie jest tak zupełnie wszystko na mojej głowie, ale też na głowie męża, wcześniej się wymigiwal bo "chodził do pracy "teraz ja też chodzę,więc nie ma wymówek: ))

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...