wtorek, 2 sierpnia 2016

Po dwóch dniach w pracy.

Bardzo serdecznie każdej z Was pragnę podziękować za wszystkie budujące i mile komentarze pod ostatnim postem. Takie wsparcie dla mnie bardzo dużo znaczy! :*:*

Dzisiaj króciutko, bo rano muszę wstać do pracy.
Jak na razie po dwóch dniach...
Staram się przestawić na nową rzeczywistość. Na ten codzienny bieg co rano. Na nowe obowiązki... ja? Ja sobie radzę. 

Dzieci? 

Syn trochę myślę przeżywa, ze nie ma mnie te niecałe 8 godzin. Ale też jest tata, z babcią siedzą raptem niecałe sześć godzin tylko. W tym jest drzemka: )

Córcia... to temat na osobny post. Jest w miarę, wszystko do naprostowania, jedyne co nas martwi, to jest to, ze nie chce pić z butelki od babci.

A potrafi! Bo nauczyłam ją tego dwa miesiące temu i cwiczylysmy picie regularnie by nie zapomniała... i piła do dziś. Od babci nie chce. Dziś to ode mnie też nie chciała, odpychala butelkę łapkami i ryk.

Przetestowalismy zatem wszystko co było w domu, niekapki, inne butelki...i nie chce...

Teściowa się martwi jak to będzie bez mleczka... bo deserek jedynie jej zje łyżeczką. Gdyby jeszcze chciała pić...bo poza tym nie jest zle jak na początek. 

Za dobre rady odnośnie przekonania do butelki będę ogromnie wdzięczna.... źle by była tyle godzin bez picia...

3 komentarze:

  1. Może Malutka wolałaby samodzielnie pić z butelki? Reginka woli pić sama, choć akurat mleka nie pije, nie lubi mleka z butelki. Tylko wodę. Więc sama nie wiem...

    Cieszę się, że u Was wszystko dobrze, że dzieci dobrze znoszą powrót mamy do pracy :) Z każdym dniem będzie coraz lepiej, niedługo zapomną, że byłaś z nimi w domku, przyzwyczają się do nowego rytmu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z czasem będzie coraz lepiej. Początki zawsze bywają trudniejsze, więc będzie ok :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może to forma Jej buntu. Babcia to nie mama, inny zapach, dotyk... Wiem, że wolałabyś, żeby ten mleczny posiłek jednak był podczas Twojej nieobecności. Może trzeba cierpliwości i ciągłych prób? A jeśli się nie uda- myślę, że Niunia nie da sobie krzywdy zrobić i nadrobi po Twoim powrocie i w nocy. Dzieci często tak robią. To mądre istotki :)
    Trzymaj się, a ja niezmiennie trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...