wtorek, 20 września 2016

Jesteśmy w szpitalu.

Od północy synuś jest w szpitalu.
Zawiozlam go ja, kiedy ok 23.00 po przebudzeniu nie mógł złapać oddechu i zaczął się dusić. Rozpoznałam skurcz krtani i wzięłam go na balkon,a mąż wzywał pogotowie.

Zatem jesteśmy. Mały dostał sterydy dożylnie i jak na razie dzielnie to wszystko znosi...

Ja gorzej... ale matki mają dużo siły. 


Chociaż to była druga najgorsza noc mojego życia.

16 komentarzy:

  1. Zdrówka dla synka, a Tobie dużo siły i wytrwałości !!!
    Trzymam kciuki, żebyście jak najszybszej wyszli ze szpitala zdrowi. Trzymajcie się :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam nadzieję że szybko nas wypisza ale tylko wtedy gdy synuś wróci do zdrowia!

      Usuń
  2. o matko jedyna!!! Trzymam kciuki i zdrowia zyczę!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kciuki się przydadza! Zdrowie jest najważniejsze bez tego nie ma nic...

      Usuń
  3. O jeju...nawet nie wiedziałam, że jest coś takiego jak skurcz krtani. Brawo dla ogarniętej mamy. I zdrówka dla malucha! Wychodźcie szybko ze szpitala!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z zapalenia krtani się to bierze. U małych dzieci krtan jest wąska i łatwo może dojść do obrzęku. ..wtedy pojawia się szczekajacy kaszel, swiszczacy oddech, dziecko kaszle nie może złapać tchu i slabnie. .nie życzę najgorszemu wrogowi.

      Usuń
  4. Zdrówka dla Synka, dużo, dużo zdrówka :* Trzymajcie się cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, niech wraca do pełnego zdrowia! *

      Usuń
  5. Madziu, gratulacje za zachowanie zimnej krwi. Wbrew pozorom to się bardzo często zdarza. Znam dwoje dzieci z naszego osiedla które też miały taką "przygodę". My zawsze na taką okoliczność (oby nigdy nam się nie przytrafiło) trzymamy w lodówce sól fizjologiczną. Wychodźcie szybko do domku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W lodówce to jest swietny pomysl! Inhalacja solą lub zimne powietrze z zewnatrz. Dr mi powiedzial, ze po takim ataku bedziemy miec w zanadrzu pulmicort na wszelki wypadek. ..
      A zimna krew, prawda. Matki mają wielką siłę! Aby mały szybko wrócił do zdrowia. Buziaki.

      Usuń
  6. zdrówka dla synka i Tobie super reakcji brawo będzie dobrze obyście jak najszybciej wyszli

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj zdrówka dla małego :* i spokoju dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokój to coś co jest mi teraz najbardziej potrzebne. ..

      Usuń
  8. Nasz synek też ma niestety tendencję do zapalenia krtani. Przechodziliśmy przez to dwa razy, ale, Bogu dzięki, nie musieliśmy jechać do szpitala. Raz w nocy dostał atak, ale nie taki gwałtowny, wystarczyło zimne powietrze i uspokojenie na kolanach mamusi. Dopiero na drugi dzień z rana pojechaliśmy do lekarza i dostał zastrzyk. Pomogło.

    Pocieszające jest, że najniebezpieczniejsze objawy zapalenia krtani mijają po szóstym roku życia. Tak nas pocieszała pani doktor. I to się sprawdziło w przypadku mojej mamy, mojej siostry i mojego kuzyna - każdy z nich w dzieciństwie nieustannie chorował na krtań. Moja siostra też raz z tego powodu wylądowała w szpitalu w nocy, do dziś pamiętam, jaka ja byłam wtedy przerażona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu już jednak stan był zbyt poważny by zostać w domu. Dobrze że się ok skończyło. Ale mam traumę. .... lęk o dziecko to najgorsze uczucie. ..

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...