środa, 7 września 2016

Kryzys wieku średniego.

Jedynie dzieci mnie cieszą. Reszta? Cała nie tak. Ciężko mi ostatnio, trudno i smutno. 

Mogę liczyć jedynie na siebie.
Ze wszystkim sama.
Jutro moje urodziny.
Nie cieszę się... bo i z czego? 
Ale dół...

26 komentarzy:

  1. Magda! Jesteś zmęczona. W Twoim życiu zaszły ostatnio spore zmiany- dopiero się do nich przyzwyczajasz. To wszystko razem powoduje takie, a nie inne odczucia, ale... Naprawdę nie masz się z czego cieszyć? Nie mam tutaj na myśli "tylko" dzieci. Jesteś zdrowa, masz pracę, perspektywy... Nie pozwól, żeby ten gorszy nastrój, spadek formy, tak bardzo odbijały się na tym, co czujesz, co piszesz...
    Nawet jeśli dziś jest źle, za chwilę będzie lepiej... Bo tak to już zazwyczaj jest.

    Życzę Ci przede wszystkim zdrówka, sił i energii- bo kiedy to wszystko jest, zawsze można zmienić coś na lepsze, zawalczyć o coś...
    Trzymaj się, Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Megi, mam nadzieję, że Marta się nie obrazi, jak podpiszę się pod jej słowami wszystkimi kończynami ;) Mądra kobieta z niej:)

      Życzę Ci moja droga, żeby kryzys szybko został zażegnany, najlepiej przy pomocy życzliwych osób, które dadzą Ci odczuć, że nie jesteś sama i że nie tylko na siebie możesz liczyć!!!

      Usuń
    2. Marta, Uczuciowa, macie rację,ja jestem po prostu przemeczona. Niby nic a potrafi udać w kość i sprawic, że życie wydaje nam się w czarnych barwach, kiedy właśnie brakuje nam czasu by zrobić cokolwiek dla siebie.

      Też dobija mnie,ze w zasadzie wszystko jest na mojej głowie, zakupy, lekarze dzieci, obiady dla nich, i teraz praca. Zdaje sobie sprawę, ze cala masa kobiet jest w takiej sytuacji. Ale generalnie daje radę,ale przychodzą takie dni, ciąg zdarzeń Kiedy mam wrażenie że kłopoty i problemy nawarstwiaja się jeden po drugim i potrafi mnie to dobić.

      Jak np dziś kiedy skończyła się woda butelkowana w domu. A skonczyla się bo ja nie kupilam. ..a trzy dni temu prosiłam męża b kupił. I nie kupił.

      Usuń
    3. Przemęczenie to nie jest "niby nic". To jest taki stan, gdzie odczuwasz jego skutki nie tylko fizycznie, ale i jako zmiany w psychice. To przekłada się na wszystko- na energię, chęci, wizje przyszłości. Absolutnie nie bagatelizuję Twoich odczuć. Sama wiesz, ile razy zdarzało mi się narzekać na zmęczenie. I to jest dobre- że sobie na to pozwalamy. Najgorsze co można zrobić sobie, to udawać, że jest ok, pokazywać światu, że dam radę ze wszystkim. Myślę, że powinnaś poważnie porozmawiać z mężem. Nie lubię udzielać takich rad, ponieważ dobrze wiem, że ciężko na blogu oddać pewne fakty dotyczące związku, czasami są to zwykłe niuanse, ale one zmieniają postać rzeczy. I wtedy nam, czytającym, wydaje się, że wiemy dużo, że możemy udzielać rad, naprawiać związek, a to... guzik prawda :)Nie mniej jednak- myślę, że chyba musisz trochę potrząsnąć mężem, bo dłużej tak sama nie dasz rady. Szkoda też, żeby się psuło między Wami. Czasami szczera rozmowa bardzo pomaga. I ustalenie jakiś warunków, zasad :)
      Trzymam kciuki.

      Usuń
  2. Dziś i u mnie spadek formy psychicznej :/ mam wrażenie, że tylko ja mam pod górkę, inni jakoś mają to co chcą a ja? zawsze z problemami (przykre wydarzenia w pracy).

    Trzymajmy się, w końcu i dla nas zaświeci kiedyś słońce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam wrażenie że inni,a na pewno mnóstwo osób ma jakoś łatwo i fajnie. Jak czasem widzę na blogach mamę z dwójką dzieci, siedząca w domu, pięknym domu, gdzie zawsze wysprzatane, a jej jedyna praca jest dbanie o dom,i jeszcze ma pomocnego męża to zwyczajnie jej zazdroszczę. ..
      Trzymaj się*

      Usuń
  3. Skoro dziś są Twoje urodziny, życzę Ci, byś każdego dnia znalazła trzy rzeczy, dzięki którym poczujesz się szczęśliwa.
    Dużo się u Ciebie dzieje. Zanim przywykniesz minie trochę czasu. Ja za początek roku szkolnego i związane z tym zmiany płacę zasypianiem punkt 20.00 i bólem głowy. Ale to minie.
    Trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje: * trudny okres musi minąć. Do wielu rzeczy można się przyzwyczaić. Też teraz wrzesień doszło mi zawożenie synka do przedszkola. I zawsze mam stres czy zdążę przez to na czas do pracy. Ech...kiedy my odpoczniemy?

      Usuń
  4. ech też jestem ciągle sama muszę sama wszystko ogarniać... samotne urodziny nie przecież są dzieci tak mi mąż powiedział przez telefon....
    Wszsytkiego najlepszego z Okazji urodzin zdrowia szczęścia i spełnienia marzeń....
    ja nie mogę sobie pozwolić na doły bo to widzą dzieci i się niepotrzebnie martwią jestem silna dla nich a w środuku płacze.... znam to dobrze... trzymaj się dzielnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam Twoje uczucia! Też nie mogę sobie pozwolić na słabość chociaż ciężko i często wybucham, przy dzieciach...
      Niestety! Muszę nad tym pracować.bo one nie są winne za to,ze mi ciężko i trudno czasem.

      Usuń
  5. Może to przemęczenie? Może potrzebujesz odpoczynku, naładowania baterii? Zbliża się jesień, więc muszę przyznać, że ja również miewam nieprzyjemne nastroje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co bym nie dała za to by mieć taki jeden dzień Off. By było smiesznie w pracy odpoczywam, psychicznie. ...może to nie do uwierzenia, ale tak jest. Nie muszę mieć oczu naookolo glowy, mogę usiąść w spokoju, pogadać z ludzmi w przerwie,wypić kawę spokojnie.

      Usuń
  6. Ostatnio dużo zmieniło się w Twojej codzienności, więc może to po prostu przemęczenie, a nie kryzys wieku średniego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana! :)mam nadzieję że to tylko zmęczenie, ale takie nawarstwione od tygodni. A to ze na liczniku stuknelo mi 35 lat też zrobiło swoje....

      Usuń
  7. Niech nie przemawia przez Ciebie zmęczenie, nie daj mu się!!!!!!!! Są straszne rzeczy na świecie,a Ty....zastanów się-na pewno jest coś co wywołuje u Ciebie uśmiech :)))) Może np Twoje dzieci, wierne czytelniczki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie mi miło,ze ktoś czyta mojego bloga: ) dzieci też wywołują mój uśmiech. One nie odpowiadają za moje nastroje. Wiem,że niektórzy mają bardzo ciężko,przeżywają tragedie, wiem! I wtedy jak o tym pomyśle to wstyd mi okropnie, ze ja mam gorsze dni...

      Usuń
    2. Nie powinno ci by wstyd. Każdy ma swoje problemy i nie można ich porównywac z problemami innych, bo są zupelnie inne, ale dla kogos innego co innego bedzie problemem. Może postaraj się odpocząc? Poprosi kogos o opiekę nad dzieciakami i wyjechac np. do spa? :)

      Usuń
  8. Magda wiem ,ze to nie pocieszenie że inni maja gorzej.... ale
    jestes zdrowa, masz kochane dzieci, dom, pracę, tylko ten nastrój to przemęczenie....
    nie wiem czy bedzie ci pociecha to, że ja po powtórnym małżeństwie myslała, że nareszcie ułoże sobie zycie, zabiore córkę do siebie / 23 lata/ a okazało sie że mój mąż to alkoholik, wg niego nie :(, teraz już doszło do tego że wyrzuca mnie z domu, że są awantury, że nie mam pieniędzy, bo spłacam kredyt wz poprzedniego małżenstwa, płacę córce alimenty bo mieszka w innym miescie i sie uczy,pracy nie ma, bo szuka od roku...
    jestem skazana przynajmniej na chwolę obecna znosis te obelgi i insynuacje.... jedyna pociechą jest modlitwa, Matce Bożej polecam swoje łzy, wynagradzając jej zło od ludzi....
    i muszę z tym życ, a mam 67 lat....
    Ty dasz radę, mąż pewnie też w końcu zrozumie, że potrzebujesz pomocy....
    ściskam cie mocno, bedzie dobrze.... masz przecież wsparcie w rodzinie

    OdpowiedzUsuń
  9. i wszystkiego najlepszego w dniu urodzin :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przykro mi Leptir... Naprawdę bardzo współczuję. Mam nadzieję, że wszystko się ułoży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta dzięki za dobre słowo

      Usuń
    2. Leptir, przykro mi bardzo z powodu Twojej sytuacji. Jesteś bardzo silna kobietą i masz dobre serce. Mam nadzieję, że się wszystko jeszcze w Twoim życiu ułoży. Ściskam Cię mocno: *

      Usuń
  11. Każda z nas ma od czasu do czasu taki zjazd... Przemęczenie to nie jest "nic", potrafi solidnie dać w kość i całkiem zamazać obraz rzeczywistości. codziennik-kobiety.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. spóźnione ale szczerze- wszystkiego co najlepsze w dniu urodzin ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lux mam prośbę o adres do ciebie, jeżeli możesz to mi go przeslij
    largetto@wp.pl
    napiszę więcej

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz do tego prawo. Faktycznie dużo masz na głowie. Myślę, że pomoc bardzo by ci pomogła...Ja mam już starsze dzieci 12 i 4 lata, a często się wkurzam, że tyle mam na głowie.
    Wiesz mnie ostatnio pomaga złość...No po prostu wkurzam się, pokrzyczę, wyrzucę z siebie i czasem to pomaga, bo z siebie wyrzucę, a czasem cud- ktoś mi pomaga :PP

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...