czwartek, 22 września 2016

Lęk o dziecko...

Lęk o dziecko. 
Będzie już mi zawsze towarzyszył...
Bo jestem matką. 
Bo kocham najmocniej na świecie. 
Bo nieba przychylę. Bo poświęcę swoją wygodę bez mrugnięcia okiem. 

Zbieram się po tym wszystkim. 
Kiedy dostał ataku duszności a ja trzymałam go na kolanach na balkonie i uspokajałam i widziałam co się dzieje, że jest źle, ze ma wysoką gorączkę omal mi serce nie stanęło. Zachowałam żelazny spokój i trzeźwość, ale w środku...


Działałam jak maszyna, dyspozytor nie przysłał karetki, sama po trzech minutach byłam z małym w samochodzie. A po następnych pięciu w szpitalu. 21kg nioslam biegiem na rękach nawet tego nie czując. Taka adrenalina. 

W szpitalu, papiery, formalności, pokój zabiegowy, leki. Zostajemy na oddziale. 

Jak już wszystko było ustabilizowane przyjechał mąż mnie zmienić i zostać na noc z małym. Ja musiałam jechać do córci, która nie przesypia nocy i budzi się na pierś. 

Jak byłam już w domu, nakarmilam mała i lezalam obok niej w łóżku, emocje puściły. 

Poleciały łzy, dużo łez. 
Aby teraz już wszystko było dobrze...

9 komentarzy:

  1. Współczuję, strach o dziecko jest najgorszy :( Zdrowia dla Synka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję: ) zdrowie jest najważniejsze!

      Usuń
  2. Ten lęk towarzyszy ciągle. Małe czy duże. Jest to wpisane w rodzicielstwo...Mam tak samo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba już zawsze będzie towarzyszyć, z tego się nie wyrasta. Trudne to uczucie...trochę czasem żałuję, że nie jestem bardziej wyluzowana, ale zawsze taka przewidujaca i za bardzo odpowiedzialna.

      Usuń
  3. to instynkt macierzyństwa, zawsze będziemy martwić sie o dziecko, nawet jak bedzie dorosłe
    rozumiem ciebie , bo moja najmłodsza przez pierwsze 6 lat życia "prawie mieszkała w szpitalu" jest po dwukrotnym przeszczepie moczowodów, znam więc ten lęk przy łózku dziecka, przed operacją, i po....życze zdrówka dla Młodego
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, to swoje przezylas widzę! To musiało być straszne, na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Ten lęk o dziecko jest przerazajacy. Nigdy nic takiego wcześniej nie czułam bo nie martwilam się o nic. Dopóki nie pojawily się dzieci.

      Usuń
  4. Straszny jest ten ciagly strach o dzieci. Dobrze, ze masz blisko szpital. My mamy ok 45 min samochodem , a jeszcze w TV mowia zeby nie przyjezdzac, bo izba Przyjec nie jest w stanie przyjac pacjentow, bo nie ma miejsca. Kaza jezdzic do lekarzach ( sa niektore praktyki lekarskie otwarte 24h).
    Duzo zdrowka dla Synka.
    Cos choroby Wam daja popalic troche...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety. ..najczęściej jak starszy coś ma to i mała złapie. Nie da się inaczej. Staram się myśleć,ze oboje z tego wyrosną. Daleko macie do szpitala...45min to kawałek, a jeśli jeszcze są po drodze korki.aby nigdy nie trzeba było tam jechać!

      Usuń
  5. O matko! Podziwiam Cię. Ale my kobiety chyba właśnie dlatego jesteśmy matkami. Mam tak samo. Jak coś się dzieje złego włącza mi sie jakiś guzik i działam. Mój mąż to się rozkleja i nie wie co robić. Ja zawsze szukam szybko wyjścia z sytuacji.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...