wtorek, 27 września 2016

Świat schodzi na psy...

Urodziło się dziecko z genami "trojga rodziców ". Do czego jeszcze posunie się człowiek? Jak daleko będzie przesunięta granica?  Świat schodzi na psy...

30 komentarzy:

  1. Nie schodzi na psy.Poprostu otwiera sie wiecej mozliwosci dla kobiet ktore chca a nie moga miec dziec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazywasz to możliwością? Nic za wszelką cenę. Nie jestem przeciwnikiem invitro, ale tu zostaje przekroczona granica. Dziecko powinno mieć dwoje rodziców a nie troje. Co będzie dalej? Czworo, pięcioro? Kto wie jak takie dziecko jako dorosły będzie funkcjonowal? Czy swojemu potomstwu o ile będzie mógł je mieć nie będzie przekazywał wadliwego genomu? Kto wie jak przerazajace choroby może wywolac taka manipulacja genami.
      To jest straszne.

      Usuń
  2. tak to mnie też przeraziło jak to "trojga rodziców" dla mnie trochę przerażąjące...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakaś granica została przekroczona. Niektórzy lekarze nie powinni nimi być,bo nadużycia są potworne.

      Usuń
    2. niedługo może się dowiemy że powstało dziecko z ganami jakiegoś zwierzęcia... bo i tacy wariaci się zdarzają.... straszne to

      Usuń
    3. Wszystko dla kasy i ambicji, niektórzy ludzie nie potrafią powiedzieć stop.

      Usuń
  3. Nie jestem przeciwna invitro, nie jestem przeciwna nowym możliwościom, ale troje rodziców to opcja poza moją granicą tolerancji. codziennik-kobiety.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie jest to ogromne nadużycie. Szkoda tylko dziecka...

      Usuń
  4. łatwo oceniać, jak się samemu nie ma problemu w urodzeniu zdrowego dziecka,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A znasz powiedzenie: "nie za wszelką cenę "? Tutaj "cena" jest zdecydowanie za wysoka.

      Usuń
  5. A czy przeczytałaś dokładnie dlaczego rodzice zdecydują się na takie działanie? Może warto przytoczyć konkretne dane zamiast bić pianę?

    ''Technika została opracowana przez naukowców z Uniwersytetu Newcastle i przeznaczona jest dla małżeństw, w których kobieta obciążona jest genetyczną wadą powodującą złe funkcjonowanie mitochondriów — komórkowych elektrowni. Dzieci takich kobiet cierpią na zanik mięśni, uszkodzenia układu nerwowego i narządu wzroku, problemy z układem krążenia, przewodem pokarmowym.

    Ale jest na to sposób. Mitochondria dysponują własnym zestawem genów — dziedziczonym tylko po matce. Nie wpływają one ani na wygląd, ani na charakter czy zachowanie. Pomysł polega na tym, aby DNA w mitochondriach zastąpić materiałem od kobiety pozbawionej mutacji. Dziecko posiadałoby wówczas zaledwie 0,1 proc. DNA od „trzeciego rodzica" — dawczyni.''
    (http://www.rynekaptek.pl/farmakologia/jedno-dziecko-trzech-rodzicow,6968.html)

    Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego właśnie ci ludzie nie powinni mieć dzieci skoro natura decyduje, że mają zły materiał genetyczny. Wiem dlaczego ci ludzie zdecydowali się na tak nieetyczne działanie.

      Usuń
  6. Argument o tym, że ''skoro tak natura zdecydowała'' jest wzięty z kosmosu bo pierwszy przykład z brzegu to cięcie cesarskie, które czasem jest być albo nie być dla matki i jej dziecka. Czy uważasz, że skoro kobieta ma ciało 'nie przeznaczone'' do ciąży, to w tę ciążę zachodzić nie powinna?

    Dla mnie taka sytuacja to przejaw skrajnej odpowiedzialności rodziców bo mając świadomość wadliwych genów zrobili wszystko, aby uchronić swoje dziecko od choroby. Zapewne ''obrońcy życia poczętego'' powiedzieliby, że przecież zawsze można adoptować dziecko skoro nie można mieć swojego biologicznego. I tak sobie myślę, że tylko para, która przeszła przez piekło problemów z płodnością i borykała się z odpowiedzią na pytanie ''co dalej'' może wydawać tak kategoryczne sądy.

    Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie porównuj cesarskiego cięcia do tak zaawansowanej ingerencji w geny! Dziecko powinno mieć dwoje rodziców! Postępowanie jak powyżej jest nieetyczne i karygodne.

      Usuń
    2. Nie odpowiedziałaś na moje pytanie.
      Ależ dziecko ma dwoje rodziców, a jak można przeczytać w zacytowanym przeze mnie fragmencie , udział trzeciego rodzica w ''tworzeniu dziecka'' to zaledwie 0,1%.

      Dla Ciebie takie postępowanie może być traktowane jako nieetyczne i karygodne, ale czy ktoś nakazuje Ci brać udział w takich praktykach? Chyba właśnie to jest sednem problemu z aborcją, że na jej temat wypowiadają się osoby, których problem nie dotyczy.

      Agata

      Usuń
    3. Agatko 100% racji, tacy ludzie nie powinni mieć niby dzieci, ale pijacy, alkoholicy rodzący pijane noworodki, już tak , natura zdecydowała

      Usuń
    4. O czym Ty mówisz kobieto, co ma piernik do wiatraka? :/

      Usuń
    5. O tym samym co TY,skoro isnieje szansa na urodzenie zdrowego dziecka, przez kobiety, które mogą przekazać potomstwu wady genetyczne, to należy ją wykorzystać, każdy pragnie zdrowego dziecka, a nie chorego, niejednokrotnie skazanego na cierpienie przez całe życie, natomiast argument natura tak zdecydowała jest infantylny, to co natura zdecydowała, że pijaczki i patologia może mieć zdrowe dzieci wg tej natury.

      Usuń
    6. ''Niestety'' muszę zgodzić się z Moniką bo sama znam przypadek młodej dziewczyny (26 lat), która jest osobą skrajnie nieodpowiedzialną. Ma za sobą 4 ciąże (jedna została przerwana) i tylko 1 dziecko przy sobie (jeden chłopczyk jest zaopiekowany przez babcię + ma autyzm, drugi zaś trafił do adopcji zaraz po narodzinach). I teoretycznie natura również nie powinna pozwolić na takie bezmyślne ''tworzenie dzieci'' bo dziewczyna nie jest emocjonalnie dojrzała i nie ma żadnych warunków do posiadania dziecka. Jedyna jej zaleta ( w kontekście natury), to fakt, że nie ma żadnych problemów z płodnością.

      Agata

      Usuń
    7. Agata, popieram w 100% Twoje zdanie i argumenty.
      A argument o cesarskim cięciu wcale nie jest moim skromnym zdaniem z kategorii tych "co ma piernik do wiatraka", bo ma bardzo dużo. I sama nie raz tak myślałam o moim ciele, o "psikusie" matki natury- w każdą ciążę zaszłam bez większych problemów, ale cytując lekarza- mój kanał rodny w sposób naturalny pozwala na urodzenie dziecka do 2,5kg. Moje dziewczyny miały ponad kilogram więcej. I co? Tak chciała natura? To niech się ta natura zdecyduje, czy mogę mieć dzieci, czy nie...
      Nikt nie mówi o przyzwoleniu na "nie wiadomo co", ale fakty, które przytoczyła Agata, przemawiają do mnie, znacznie bardziej niż "... świat schodzi na psy". I dodam tylko, że "wiemy o sobie, ile nas sprawdzono", bo teraz, kiedy masz dwoje dzieci, łatwo jest wiedzieć z całą pewnością, gdzie byś sobie postawiła tę granicę. Nie wykluczam oczywiście, że nie zrobiłabyś tak jak piszesz- być może nie skorzystałabyś z możliwości jakie daje współczesna medycyny, ale czy wiesz to na pewno?

      Usuń
  7. Z tym decydowaniem przez naturę, że mają złe geny - tak ma być i kropka - nie do końca się zgodzę. W przypadku in vitro również często korzysta się z nasienia dawcy czy komórki jajowej innej kobiety. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że tutaj ingerencja była zdecydowanie większa - ale jeśli to jedyny sposób na to, by dziecko się urodziło i nie "przejęło" tej wady genetycznej, to może nie jest to wcale złe rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co dalej? Zdajesz sobie sprawę jaką ta manipulacja może mieć konsekwencje? Dziecko trojga rodziców? To jest przerażające i chore....

      Usuń
    2. A czy jesteś w stanie wymyślić jakiś argument poza ''to jest przerażające i chore''?

      A może właśnie rodzice takiego dziecka na twoją postawę by tak zareagowali?

      Agata

      Usuń
    3. To jest dzialanie nieetyczne.

      Usuń
  8. Megi, dzień dobry! :)

    Cieszę się, że do mnie zajrzałaś, napisałaś.
    Uściski przesyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. w wielu dziedzinach schodzi na psy :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Postęp to dobra rzecz... ale wszystko powinno mieć swoje granice. Tutaj moim zdaniem już za daleko to wszystko zaszło.

    OdpowiedzUsuń
  11. To ze nauka idzie do przodu to normalne, otwierają sir przed nami nowe.mozliwosci. Wazne tylko aby wszystko nie poszlo za daleko i żebyśmy kiedys wszyscy nie rodzili sie z probówek. Pozdrawiam Karolina

    OdpowiedzUsuń
  12. A mi sie wydaje, ze cala ta sprawa zostala celowo rozdmuchana, zeby wywolac sensacje.
    To dziecko nie ma trojga rodzicow, poniewaz nie posiada genow trzech osob. Szeroko rozumiane "geny" to DNA, a to malenstwo nadal ma je od matki oraz ojca, nikogo innego. Jedyne, co zostalo zmienione, to material genetyczny mitochondriow. Mitochondria to jakby "elektrownia" komorki i odpowiadaja za jej poprawne funkcjonowanie, natomiast nie biora udzialu w dziedziczeniu. I tak sie sklada, ze maja kompletnie odrebny material genetyczny, zwany RNA. Oprocz mitochondriow, kazda komorka posiada jadro, ktore zawiera wlasciwe DNA. Tak naprawde kazdy z nas jest taka hybryda, zawierajaca polowe DNA od matki, polowe od ojca, a oprocz tego posiadajaca odrebny material genetyczny - RNA w mitochondriach. To zaden szok czy wybryk natury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety czasami wystarczy tytuł na "Onecie", żeby była "afera". Nikogo nie interesują już fakty i to jak jest naprawdę.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...