piątek, 28 października 2016

Jestem.

Jestem.
Na początku chce bardzo mocno podziękować za wszystkie miłe i budujące słowa pod ostatnim postem, myśl, ze ktoś wesprze, pocieszy jest dla mnie bardzo ważna. Dziękuję kochani: *

Co u mnie. Jestem po dwóch wizytach u internisty, dwóch seriach badań krwi, za mną wizyta u onkologa. Wyniki badań w normie, nie ma nic niepokojącego poza OB 50, jednak w drugim badaniu już "tylko" 30. Potrzebuje jeszcze zrobić kolejne zdjęcie rtg, no i usg, które mam za około 10 dni. 

Mam nadzieję i jej się trzymam, ze to nic groźnego i ze wszystko będzie dobrze. 

Ten okres gdy mnie nie było był dla mnie dość trudny, na zewnątrz staralam sie być silna, ale ciągle czułam ten niepokój, zamknęłam się trochę w sobie. Wczorajsza wizyta u onkologa trochę mnie podbudowała, wg lekarza mój guzek "nie budzi niepokoju onkologicznego "ale dla pewności obserwowac trzeba i dalsze badania konieczne. 

Nie ma nic gorszego niż czytanie neta w takiej sytuacji, przysięgam. 

Miałam juz najgorsze myśli. 

Ale... zostawiam to za mną, postaram sie. Trzeba żyć dalej, jakby nie było.

Obiecuje, ze bede weselsza: )
Po nocy zawsze wychodzi słońce. 

7 komentarzy:

  1. Bardzo się cieszę, że to nic groźnego, myślami byłam z Tobą
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też zaglądałam do Ciebie i cieszę, że to nic złośliwego. Rozumiem Cię doskonale. Trzymam kciuki!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. nadal trzymam kciuki by było jeszcze lepiej... wiem ja też miałam taki epizod tylko że z gardłem... była obawa raka a jednak to tylko gronkowiec złocisty na antybiotyk nie poszłam wrecz poczułam się gorzej... poszłam do doktórki Dzieci swoich i co ona mnie wyleczyła choć kaszel nadal został....

    OdpowiedzUsuń
  4. Kamień z serca. Trzymaj się kochana:*

    OdpowiedzUsuń
  5. dokładnie. Czytanie w necie tylko pogarsza sprawę.. wszystko się ułoży.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nienawidze siegac po porady wujka Googla, a czesto I tak to robie, a potem sie nakrecam.
    Ja juz mialam "guza mozgu", "zawal serca" I "udar" tez.
    Spokoju I duzo pozytywnej energii zycze.
    Ob nie jest az tak wysokie, ja mialam 87 przy zapaleniu pluc. Guzki nie musza byc rakowe, moze byc to takze jakas cysta lub inna niegrozna zmiana. Trzymaj sie.

    OdpowiedzUsuń
  7. A wiesz, że ja jakoś omijałam internet w tym czasie szerokim łukiem? Wiedziałam, że to mnie dobije, więc niczego na temat guza piersi nie szukałam. Paradoksalnie- informacje na ten temat same mnie odnajdywały- październik jest miesiące walki z rakiem piersi, więc co chwilę coś na ten temat wyskakiwało... I chociaż człowiek wie, że nie każdy guzek, zmiana, to musi być od razu rak, nie sposób chyba nie myśleć w takich kategoriach i nie mieć o to obaw- w takich czasach żyjemy...

    I choć zawsze miałam dobrze poukładany system wartości, to te moje przeżycia naprawdę mocno mną potrząsnęły, jeszcze bardziej cieszę się tym co tu i teraz. Nie uda się zupełnie nie denerwować, nie stresować, nie zmieni się życia o 180stopni, ale ten strach, ten lęk jeszcze bardziej poukładał mi w głowie.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...