niedziela, 20 listopada 2016

Niebieska sukienka. O stracie.

Układałam dziś w ubraniach i natknęłam się na nią. Niebieska sukienkę w odcieniu takiej fioletowej niebieskosci. Kiedyś bardzo ją lubiłam. Ma przyjemny delikatny materiał, rękawki dwie trzecie. Krój odcinany pod biustem. Idealna na ciążę,  na jej początki. Nosiłam ją w ciąży z synkiem. Miałam jeszcze takie same trzy: granatową, szarą i chabrową. Ale to właśnie ta wspomniana w odcieniu fioletowego niebieskiego wywołuje we mnie emocje... miałam ja na sobie w dniu kiedy skończyła się przedwcześnie moja druga ciąża.

Wracałam wtedy z pracy będąc już myślami u lekarza, u którego wizytę miałam mieć jakoś po 16.00. Brzuszek juz się odznaczał ładnie,  rysował wyraźnie pod cienkim materiałem, był to 2 września 2014.

Tego dnia była najgorsza noc mojego życia. 

Sukienkę tą później ... schowałam głęboko do szafy...i kiedy pół roku później w nowej pełnej nadziei ciąży wypakowywałam z szafy sukienki które mogłabym wygodnie nosić wyjęłam wszystkie z wyjątkiem tej....bałam się nawet jej dotknąć spojrzeć na nią by złego losu nie sprowokować... 

Dziś ją wyjelam, rozlozylam na chwile i w odruchu serca przytuliłam mocno do siebie...wspomnienia wróciły zabolało bardzo. Tyle nadziei mialam wtedy idac w niej i z tym brzuszkiem. W najgorszych snach nie spodziewalam sie co mi przyjdzie zobaczyc i uslyszec....Schowałam...

Ktoś powie po co w tym grzebię,rozdrapuje stare rany. Ale to  nie tak. Nigdy nie zapomnę ze jedno moje dzieciątko jest w niebie. 

8 komentarzy:

  1. Ono tam modli się za Was cały czas i czeka :*

    OdpowiedzUsuń
  2. ;( nie spodziewałam się takiej notki przytulam choć wirtualnie.... wiem że boli... że nigdy nie zapomnisz....

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też pamiętam o moim maluszku w niebie. Gdy robię wspólne zdjęcia moim dzieciom...czasem wyobrażam, że on mógłby stać obok. Najstarszy, najmądrzejszy... ale go tu nie ma.
    Rozumiem Twój ból.

    OdpowiedzUsuń
  4. Płakać mi się chce, bo wspomnienia wracają!
    To zawsze będzie w nas!

    OdpowiedzUsuń
  5. Płakać mi się chce, bo wspomnienia wracają!
    To zawsze będzie w nas!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję Wam za wszystkie mile i wspierające słowa. Czasem nie wiem dlaczego tak często to wszystko wspominam. Mimo upływu czasu jest to nadal świeże. Trzeba iść dalej a chwile słabości. .po prostu są i trzeba dać sobie do nich prawo i je zaakceptować. Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Łezka mi poleciała. Patrzę na moje dwa łobuzy i kocham jeszcze mocniej

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...