wtorek, 10 stycznia 2017

...?

Czasem tak jest, że życie rzuca nam kłody pod nogi. Ale cokolwiek by się nie działo wiem że mam dwie zdrowe ręce, ochotę do pracy, zapał i chęć do działania bo mam się dla kogo starać. 

W weekend zdarzyło się coś co postawiło pod znakiem zapytania firmę w której pracuję. Ok 300 osób martwi się o przyszłość w tym ja. 

Wiem, że przed nami bardzo dużo pracy od której zależy wszystko bo tylko zjednoczeni we wspólnym wysiłku możemy z tego wyjść obronna ręką.

Źródło Internet 

4 komentarze:

  1. Trzymam zatem kciuki za działania ramię w ramię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kciuki bardzo się przydadzą: ) jestem dobrej myśli.

      Usuń
  2. Dobrze Cie rozumiem... Mojej firmy jeszcze nie skreslono, ale wiele zapowiada, ze tak moze sie stac... Ciezko jest tak zyc, bac sie zaplanowac jakiegos wiekszego zakupu, remontu czy czegokolwiek na nastepny rok, bo niewiadomo czy wtedy maz nie bedzie jedynym zywicielem rodziny... Troche jak zycie na bombie. Bardzo stresujace...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o.czym piszesz właśnie ten strach przed planowaniem czegoś więcej właśnie że względu na niepewność w pracy...teraz plany mieszkaniowe muszą ustąpić na jakiś czas. Niestety ale.są.w.życiu rzeczy ważne i ważniejsze. Aby się i u Was poukladalo bo wiem jaki to.stres. życze dużo dobrego!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...