wtorek, 3 stycznia 2017

Kiepsko.

Kiepski początek roku. Choroby, kłótnie. 
Jak przyjechałam z pracy Mała miała wysoką gorączkę. Udało mi się dostać do lekarza fuksem i miałam szczęście, ze szwagierka mi pomogła i przyszła przypilnowac starszego bo inaczej musiałabym iść z dwójką w tej sniezycy do lekarza. Niestety antybiotyk. Zapalenie gardła.

Nie udało się tego zbić instalacjami, tydzień próbowałam.

Do tego od jakiegoś tygodnia synek sika nam podczas snu. Nie mam gdzie wieszać prania niestety trzeba mu zakładać pieluchomajtki na sen. 

Do tego miałam wymianę zdań z matką bo powiedziałam jej, ze mój 10lat młodszy brat nie zadzwonił do mnie z życzeniami w nowy rok. Jak wiecie mój brat to rodzinna alfa i omega biada temu kto go skrytykuje. Więc mi się dostało od dziwaczek i z czego ja problem robię. Może faktycznie powinnam mieć to w dupie. Chyba zacznę. Z moim bratem nic mnie prawie nie łączy, co tym bardziej przykre, ze kiedyś mieliśmy tak bliski fajny i serdeczny kontakt. Gdzie to wszystko?  Teraz nie znajduje chwili by zadzwonić, ba nie zadzwonił nawet w dniu narodzin mojej córki by pogratulować. Nie znalazł tego dnia czasu.

Więc tonę w zmartwieniach. 
Ale najważniejsze jest dla mnie zdrowie moich dzieci reszta mi wisi. 

Potrzebuje odpoczynku chociaż chwili wytchnienia. 


8 komentarzy:

  1. z własnego doświadczenia Ci mogę powiedzieć że zawsze ja tak miałam niechyby tylko skrytykować moją siostre albo powiedzieć nie tak jak jej odpowiada... dokładnie przestań się nim interesować wiem nie jest to łatwe ale zdrowsze niż zamartwianie się on teraz jest oddzielną rodziną i musisz to rozgraniczyć będzie dobrze zdrowia dla Dzieci...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem znasz problem...chcialabym wychować moje dzieci tak by zawsze były dla siebie wsparciem i zawsze grały w jednej drużynie. A jeśli rywalizacja to tylko ta zdrowa. Najgorzej jeśli rodzeństwo staje sie dla siebie obce. Dużo w tym winy rodziców i błędów wychowawczych narastajacych latami.

      Usuń
    2. Megi, wiem o czym piszesz, moja siostra zawsze wolała swoje przyjaciółki, ja nawet usłyszałam, że to, że jesteśmy siostrami i ona jest chrzestną matka mojej to nie znaczy, ze mam trzymać jej córkę do chrztu, i wiesz co nie to nie. Olga ma 100% racji, olej to nie dzwoń, nie interesuj się, ja się zupełnie odcięłam, a ostatnio miałam telefon, że w sumie to dziwne, że ze soba nie żyjemy, no niestety, relacje dyplomatyczne mogą być ale na przyjaźnie jest już za późno, nie daj się Megi, wiem, ze to przykre Aśka

      Usuń
    3. No to serio jest gowniane uczucie. Tylko szkoda sobie zawracać tym głowę jest tyle ważniejszych spraw...tyle że chcemy by nasze rodzeństwo tez uczestniczyło w naszym życiu. No ale do tanga trzeba dwojga.

      Usuń
  2. Oj ja też się nasłuchałam ostatnio jak skrytykowałam zachowanie o 15 lat młodszego brata. No ale nic... Wiem, że tego nie zmienię. A Tobie życzę dużo wytrwałości w tym Nowym Roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 15 lat to spora różnica wieku między wami u nas 10 lat tez dużo. I Tobie wszystkiego najlepszego :-*

      Usuń
  3. Heh mojego brata też strach skrytykować ;) Ale sama nie dzwonię z życzeniami dobrego roku po ludziach, więc Twojego trochę rozumiem.
    Odpocznij :*

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...