sobota, 21 stycznia 2017

Wyrwać się.

Dziś dużo zimowych zdjęć. Kiedyś, do niedawna zima po jesieni była moją ulubioną porą roku. Teraz... po chorowaniu dzieci wolę jednak ciepłe miesiące. 

Wczoraj oboje z mężem wzięliśmy urlopy i pojechaliśmy w plener. Ciągnie nas tam gdzie zawsze czyli na łono natury :))

Kierunek -Wirty. Jeszcze nigdy nie byliśmy tam zimą. Zapraszam. 



Wszystko zamknięte na głucho. Nie ma żywej duszy. 



 Jedynym minusem jest brak słońca.


Zwykle wszystko tutaj aż kipi zielenią i rozkwitem, a wczoraj chłód, cisza i szary błękit śniegu. 



Powyżej moja ulubiona aleja dębów. Dęby śpią. Nie przeszkadzam... :)


To co lubię, świerki a na nich ciężkie poduchy śniegu. 


Stawik zamarznięty...


Jezioro również.


I jak się ma męża wariata...;) zła byłam na niego jak chodzil po lodzie,  mówiłam, że jak wpadnie to ja go wyciągać nie będę... choć to blisko brzegu i dość płytko. 



Chociaż tak zamarzniete jezioro robi niesamowite wrażenie. Jednak nie odwazylam się wejść. Po co kusić los...


Pomost. Ani żywej duszy. Ostatnio byliśmy tu we wrześniu i zazywalismy kąpieli. Teraz...nie było nikogo. Wszystko dla nas.



A taki napis na lodzie wyrysował mój D. I niech to będzie puenta. Fajny wyjazd. Potrzebny nam by odetchnąć od codzienności bo tak mało takich chwil mamy dla siebie. Później usiedlismy pod dachem na ławce na kocu i raczylismy się gorącą herbatą z termosu, pączkami i ciszą. Grzalismy swoim ciepłem i zastanawialiśmy się dlaczego prócz nas nikogo nie ma.;) no tak. Wariaci :) Im większa dzicz tym piekniej. 



3 komentarze:

  1. Piękne fotki :)
    Dobrze jest tak czasem się zrelaksować, zwłaszcza na łonie natury :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I my uwielbiamy dzicz :-) śmiejemy się, że nasze miejsce jest w lesie!
    Zdrowia życzę żeby zimy nie były straszne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia :)
    Natura naturą, ale ja uwielbiam przebywać nad wodą niezależnie od tego czy to lato, czy zima.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...