wtorek, 28 lutego 2017

Nadzieja.

Luty odchodzi, fajnie, że tak szybko zleciał :-)
Jutro już marzec, w powietrzu czuć przedwiośnie, zapach ziemi, deszczu i wiatru. Wszystko budzi się do życia; -)


A i ja nabieram nadziei. Styczeń był straszny, obfitował w złe wiadomości, luty  juz lepiej, a marzec to wiosna, na którą ze względu na dzieci czekam jak nigdy przedtem. Ja, która tak Lubie zimę, której zimno nie przeszkadza; -) a takie krajobrazy typowo polskie, uwielbiam. Kojarzą mi się z Polską, dzieciństwem, ziemią ojców, która ma tą moc...

poniedziałek, 20 lutego 2017

Bez.

Dni mijają.
Co jest dla mnie? W zasadzie dla siebie nie mam czasu. Ciągle robię coś dla kogoś. I o wszystkim myślę. Jestem czasem taka zmęczona. I jak czytam te różowe blogi doskonałych mamusiek, które nigdy nie są zmęczone i z uśmiechem na ustach przewijają kolejną kupę, gotują swoje fit posiłki i nigdy nie mają ochoty wypić czegoś mocniejszego to mam ochotę sie porzygać.

środa, 15 lutego 2017

Z brązu do blondu. Metamorfoza.

Hej dziewczyny. Ostatnio pokazywalam Wam kosmetyki jakich używam do pielęgnacji włosów a dziś pokaże Wam moje włosy;-) Będzie dużo zdjęć. 

wtorek, 14 lutego 2017

Walentynki.

11 lat temu powiedziałam "Tak".
11 lat? 
Przez chwilę musiałam się zastanowić ile to już minęło od naszych zaręczyn na Górze Gradowej. A u naszych stóp był stary Gdańsk... tez była zima i tez był mróz. By listach zakochani,  młodzi, zapatrzeni w siebie, pełni ideałów, wolni. Cudownie wolni. Ja dla Niego a On dla mnie. Ile nas zostało? Dziś nawet nigdzie nie pójdziemy ale mój Mąż zrobił dla nas najpyszniejszy obiad na świecie i dał mi bukiecik róż. 

sobota, 11 lutego 2017

Dbanie o włosy.

Zanim nie stałam się farbowaną blondynką z wlosami nie musiałam robić nic - mogłam je umyć każdym szamponem i raz w tygodniu położyć odżywkę i bylo ok. Teraz by prezentowały się dobrze muszę o nie dbać. Tak już jest z wlosami rozjaśnianymi, że jeśli chcemy by były piękne to musimy je traktować odppwiedzialnie, z czułością i dbać o nie jak o dziecko; -)

 

wtorek, 7 lutego 2017

15 i 16 miesięcy Niuni.

Mała jest przerozkoszna, wesoła i rozumna. Wszystko chce robić sama. Naśladuje starszego we wszystkim. I czerpie nie tylko dobre wzorce.  

Jest duża. Dr na wizycie powiedział, że wygląda jak dwuletnie dziecko.

poniedziałek, 6 lutego 2017

Jutro konsultacja.

Jutro jedziemy z synkiem do szpitala na konsultacje. Mam nadzieje ze uda się umówić jakiś normalny termin zabiegu. Bo jeśli sie okaże, że terminy bardzo odległe to najpewniej zabieg trzeba będzie opłacić z wlasnej kieszeni. Jak to jest możliwe, że w państwowym szpitalu terminy są za rok, a kiedy robi się to samo prywatnie w tym samym szpitalu to okazuje się, że można i za 3 tygodnie?

środa, 1 lutego 2017

No i chuj no i cześć.

W lutym młody do przedszkola nie pójdzie. To postanowione. W marcu mysle tez nie. Pediatra wyraził się jasno: antybiotyk we wrześniu, w grudniu, teraz w styczniu- Kiedy jeden nie pomógł trzeba było zapisać drugi, po którym jest poprawa. Każde wyjście do przedszkola kończy się taka infekcją-  zaraża się od niego młodsza: teraz walczymy by dała radę bez antybiotyku bo również brała we wrześniu i na samym początku stycznia...

Młody ma przerost migdalka gardlowego, przez to łapie łatwo infekcje. 

W piątek kontrola u pediatry i decydujemy się na szczepionkę doustną-  jak i co wszystko ustali lekarz. Dr powiedział wyraźnie i stanowczo- w tej sytuacji jaką mamy o przedszkolu możemy na razie zapomnieć bo trzeba odpowiedzialnie i z głową odbudować odporność młodego. Powiedział to wszystko co wiedziałam i czułam... 

Wczoraj laryngolog i mamy skierowanie na zabieg usunięcia migdałka gardłowego z jednoczesnym nacieciem blon bebenkowych by zszedł nagromadzony płyn. W trybie pilnym. Maly ma wysiękowe zapalenie uszu i trzeba szybko zrobic z tym porzadek. To dlatego lapie każda infekcję.  Nie slyszy przez to tak jak powinien, mniej wyraznie mowi. Chrapie w nocy. Jestem zmartwiona. Chyba mam trochę dola. Wykonałam dziś z 40 telefonów. Najbliższe terminy na wrzesień. Nie mamy tyle czasu. Oczywiście prywatnie miejsca są i za 3 tygodnie.... w przyszłym tygodniu jedziemy na konsultacje do szpitala i zobaczymy jakie termin umowia. Jeśli nie da się nic przyspieszyć najwyżej wyskoczymy z tych 3 tysięcy. 

Cholera, jaką spokojna głowę miałam jak nie miałam dzieci, a jednocześnie wiem, że nie zamienilabym tego za nic.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...