poniedziałek, 6 lutego 2017

Jutro konsultacja.

Jutro jedziemy z synkiem do szpitala na konsultacje. Mam nadzieje ze uda się umówić jakiś normalny termin zabiegu. Bo jeśli sie okaże, że terminy bardzo odległe to najpewniej zabieg trzeba będzie opłacić z wlasnej kieszeni. Jak to jest możliwe, że w państwowym szpitalu terminy są za rok, a kiedy robi się to samo prywatnie w tym samym szpitalu to okazuje się, że można i za 3 tygodnie?


Martwię się o niego.
Jak to wszystko będzie. 

Chciałabym by wszystko poszło okej.
Jak pomyślę o tym wszystkim to mi słabo. 

Dlaczego akurat musialo się to nam przytrafić.  Niby nic wielkiego, mnóstwo dzieci to ma, ale też mnóstwo nie ma i nie muszą mieć narkozy tego całego stresu związanego ze szpitalem, badaniami, lekarzami. 

Chociaż ostatni pobyt we wrześniu zniósł nadzwyczaj dobrze i wspomina to na lajcie bez negatywnych skojarzeń. 

Uchyliłabym mu nieba.
Aby tylko jutro wszystko poszło po  naszej myśli. 

1 komentarz:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...