czwartek, 27 kwietnia 2017

Morze. Jutro rocznica ślubu; ) 10.

Wczoraj pojechaliśmy sobie sami do Krynicy Morskiej. Naszym celem była latarnia morska. Piękna... w odcieniach czerwieni. Mój ulubiony ostatnio kolor; -)



Pogoda dała radę chociaż chłodno. Urządziliśmy sobie wycieczkę. Postanowiliśmy podjechać aż do granicy z obwodem kaliningradzkim, tam gdzie kończy się Polska. Im bliżej Rosji tym gorsza droga i większa dzicz. We wsi Piaski po ulicy biegały dziki i węszyły po obejściach. Normalnie strach by było tam chodzić :-)


4 sztuki; )


Dojechalismy do samego końca drogi. Google mapy się skończyły. Nawet elektryczność się skończyła. Cisza. Miejsce zapomniane. 


Tam za 2 km juz Rosja. Mąż chciał się przejść tylko do granicy i nic wiecej, ale ja się bałam dzików i Rosjan :-P 


Wracając zajechalismy do Jantara. Lubię najbardziej plaże w Jantarze. Sezon blisko,czuć było ze życie się tam budzi w przeciwieństwie do Piasków gdzie glucho i cicho i same ruskie auta; )

Zalew Wiślany niezbyt mi się podobał.  Za dużo wody, spokojnej tak blisko -robiło dziwne wrażenie. 



Jantar. Na plaży nikogo; )





Fajnie tak się wyrwac we dwoje; )


Lubie ten ogrom. Ten żywioł. Morze ma coś w sobie. Ale ja lubię tą pustkę a nie plaże obłożoną turystami gdzie nie ma nawet gdzie usiąść. Lubie jak plaża jest tylko nasza. 


6 komentarzy:

  1. Piękne krajobrazy :) Fajnie się tak czasami wybrać nad morze poza sezonem - kiedy cisza i spokój. My takie wypady zazwyczaj we wrześniu robiliśmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrzesień tez piękny! ;)) juz czuć jesień a morze się wyludnia. Jest ślicznie; )

      Usuń
  2. Ech, zazdroszczę takie wyjazdu tylko we dwoje. My nie mamy z kim zostawić dzieci. Teoretycznie jest moja mama, ale w praktyce mama uznaje, że póki dzieci są małe, to mamy się zajmować dziećmi, a jeszcze się najeździmy, gdy dzieci dorosną... Nawet w kinie razem nie byliśmy od kiedy urodził się pierwszy synek. Cieszę się, że udało się ubłagać chociaż na wyjazd do Czatachowy, co było dla nas bardzo ważne.

    Wyjazdy we dwoje są bardzo ważne dla małżeństwa, zbliżają, wzmacniają więź, pozwalają poczuć się znów jak na początku znajomości. Ale jakoś radzimy sobie bez tego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ważne i fajne są takie wspólne we dwoje. Świetna odskocznia. My też nie mamy łatwo z opieką ale raz na jakiś czas uda nam się; ) mi się marzy wyjście na dłużej np na noc ale jeszcze nie mogę bo karmię córcię piersią. Ale w przyszłym roku. ....;))

      Usuń
  3. Z takim chodzeniem przy granicy, szczególnie jeśli posiada się przy sobie nowszy telefon, czy aparat trzeba być naprawdę ostrożnym, bo jeszcze Rosjanie wezmą turystę za szpiega :D

    Bardzo fajny wyjazd jak i relacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję; ) -z Ruskami nigdy nie wiadomo. Dlatego wolałam być ostrożna; ) jeszcze faktycznie by nas wzięli za szpiegów, choć byśmy byli tylko po naszej stronie granicy. ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...