poniedziałek, 29 maja 2017

Moje marzenie. Nietypowe; )

Moim marzeniem jest biegłość w języku angielskim. Taka naprawdę,  naprawdę a nie na zasadzie "dogadam się ".


Mam kompleksy na punkcie jezyka być może także dlatego,  że otaczają mnie ludzie, którzy biegle porozumiewają się w tym języku i nie tylko w tym, ale i w jeszcze jednym. Jak słyszę jak moi koledzy i koleżanki z pracy rozmawiają to tez tak chce i dopnę swego. 

Co robię w tym kierunku? 
Uczę się codziennie. Nie zawsze siedzę z książką, ale oglądam filmy po angielsku, takie, które dobrze znam po polsku, słucham ulubionych piosenek z napisami, czytam teksty po angielsku i zagladam na fejsbuka do zagranicznych polityków :) w pracy też mam kontakt z angielskim.

Prócz tego mam od jesieni w tygodniu zajęcia z native speakerem. To daje mi najwięcej. 

Obecnie mam poziom średniozaawansowany, B1 z uklonem w stronę B2. Do poziomu C mi daleko jak z Gdańska do Zakopanego i jeszcze długo daleko będzie  :)

Chce być pewna siebie. 

Chciałabym moc oglądać filmy w oryginale i rozumieć wszystko. Czytać książki po angielsku. Czy kiedykolwiek? 

Do 40 tki daję sobie czas:)

*zdjęcie z netu 

4 komentarze:

  1. Chciec znaczy moc. Pamietaj!
    Badz wytrwala w swoich zamierzeniach, a wszystko bedzie Ci dane.
    Super sobie radzisz.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję; )Ty na codzień rozmawiasz po angielsku; ) przede mną jeszcze sporo pracy ale dobre nastawienie i dobre chęci to podstawa; )

      Usuń
  2. Powodzenia :) ja próbuje się uczyć z córką i fiszkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez myślę o fiszkach, tez uczę się z synkiem. ;)powodzenia!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...