środa, 24 maja 2017

Nad życie.

Chciałabym potrafić się cieszyć każdym dniem. Też tym zwykłym, powszednim a nie żyć od piątku do piątku i tak tę dni przeciekają przez palce. A żyć trzeba tu i teraz i znajdować radość w rzeczach drobnych. Chociaż potrafię się cieszyć z drobiazgów. Tak naprawdę mam dużo powodów do szczęścia, zdrowie, rodzinę, mam gdzie mieszkać, mam pracę. Pracuje nad sobą.

Mam ambicje by się zmieniać i doskonalić, pracować nad swoim charakterem i być jak najlepsza. Dużo pracy przede mną bo bywam nerwowa i złośliwa: -)

Ale jestem uczciwa i nie robię w życiu krzywych ruchów, niczego nie muszę się wstydzić i z niczym nie muszę się kryć. To niesamowity komfort, kiedy się ma nieskalaną reputację ;) Dzieci nigdy nie będą musiały się za mnie wstydzić a i ja mogę każdemu spojrzeć w oczy bez wstydu.

Chce być taka przede wszystkim dla dzieci, by wiedziały że mogą na mnie liczyć i ze je kocham. Nad życie. 


8 komentarzy:

  1. Też jestem nerwowa, ale z tym walczę i często pokonuję sama siebie :) (Najgorzej z tym było w ciąży, wtedy dopiero byłam nerwowa...) Za to niewątpliwie moją zaletą jest to, że właśnie potrafię się cieszyć każdym dniem. Zresztą ładnie to ujęłaś w swoim poście... Co do nieskalanej opinii, to ja mam niestety na sumieniu kilka grzeszków z tak zwanej młodości chmurnej i durnej, których mam nadzieję moje dzieci nigdy przenigdy nie poznają.

    Dasz radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto nie ma "grzeszkow" ja miałam na myśli poważne sprawy: )
      Damy radę! ;)))

      Usuń
  2. ba a kto by nie chciał zawsze staramy sie dążyć do takiej rzeczy sytuacji raz się udaje raz nie ale jesteśmy wytrfałe i się nie poddajemy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz są ludzie,którzy przyjmują siebie jakimi są i nie uważają że muszą się zmienić w czymkolwiek bo są doskonali.

      Usuń
  3. Hmm reputacja.... No ja tam mam swoje na sumieniu, ale było, minęło... Mam przed czym ostrzegać dzieci :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma jakieś drobne grzeszki i błędy. Byle wyciągać z nich wnioski.

      Usuń
  4. Bardzo ładnie to napisałaś. Też kocham swoje dzieciaczki nad życie. Mimo, że są takie chwile, że mam ochotę się zapaść gdzieś pod ziemię i być chwilkę sama.Ale nawet jak idę do toalety zaraz z tyłu Jasiu-mama co robisz? Siedzę na kibelku.Co chcesz?- Mama ja muszę siku. Otwórz. A potem siku nagle się odechciewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to uczucie -wszystko z dziećmi; )mi też wchodzą do łazienki, starszy rozumie i gadamy przez drzwi ale mała się drze i nie ma zmiłuj. Musi mi towarzyszyć :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...