czwartek, 18 maja 2017

Wyszłam pobiegać. Przełom;)

Dni mijaja, przyszła piękna wiosna. 

Wczoraj się przemogłam i wyszlam pobiegać. Nie wiem ile ubiegłam coś niecałe 3 km i omal nie wyzionełam ducha;-) zajęło mi to 18 minut. W niedziele jestem zapisana na zawody na 3 km ale nie wiem czy wystartuje chociaz ktoś ostatni tez być musi;) mąż bierze udział, ale on jest dobry, ma na koncie dwadzieścia parę zawodów w tym połmaratony, dla niego 3 km to ledwie rozgrzewka. 

Mi bardziej zależy na kondycji bo w sierpniu jedziemy w Tatry a ja sobie nie wyobrażam sytuacji, że nie dam rady pochodzić.  Kiedyś byłam taka silna...i mialam świetna kondycję. Teraz kicha, w ciążach przytylam po 25 kg,teraz wszystko zrzuciłam, ale jestem słaba, czuję to.

Pamiętam jak byliśmy ostatnio w 2011. Tez sierpień. Było super. I pamiętam, że ostatni raz schodziliśmy z Hali Gąsienicowej i obróciłam się by spojrzeć na nie "ostatni "raz. Ten ostatni wtedy. Był ciepły wieczór po upalnym dniu. I pomyślałam,  do zobaczenia Kochane. Rysowały się pięknie, czystą linią na bezchmurnym niebie, które było już lekko różowe od zachodu. Świnica, kościelec, Orla Perć. Nie brałam pod uwagę, że minie 6 lat. Teraz jak je zobaczę... chyba sie popłaczę; -) z tej radości. 

4 komentarze:

  1. Kiedyś próbowałem biegać, ale złapała mnie kontuzja nogi i przestałem. Chociaż, gdy patrzę na biegaczy, to żałuję.
    Ostatnio wróciłem do regularnego jeżdżenia na rowerze po kilku latach przerwy i nawet mi to się podoba.
    Co do gór to też nie byłem w Tatrach od kilku lat. Nie tęsknię za nimi zbyt bardzo, bo w ostatnich latach byłem w Bieszczadach i Sudetach. W najbliższych latach może uda mi się też pochodzić po Tatrach.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zbierałam się wielokrotnie do biegania i za każdym razem odpuszczalam bo zbyt mnie to.meczylo i nie sprawialo żadnej przyjemności. Teraz muszę nad tym popracować bo i kondycje która mam nedzna muszę odbudować. Bo inaczej nie będę miała się z czym w Tatrach pokazac. Byłam w Sudetach ale to dla mnie nie to...dla mnie tylko Tatry ;)tak mam,ze tam całe serce oddalam.

      Usuń
  2. w ciąży jak byłam z Szymonem to byłam na wczasach w górach i czułam się rewelacyjnie to prawda tycie i zrzucanie kg bardzo osłabia ale dajesz radę będę trzymać kciuki za te 3 km

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Góry są niesamowite! Zawsze chce się do nich wracać. Niestety kondycja moja leży ale liczę ze odbuduje mam jeszcze trochę czasu;)pozdrawiam cieplutko

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...