czwartek, 15 czerwca 2017

Refleksja...

Nie wiem czy się zapiszę na ten bieg. Jest za tydzień w niedzielę o 19.00 ,nie mam co zrobić z dziećmi. Zresztą po ostatniej 5tce ,która biegłam w podobnej godzinie takiego kopa dostałam, że nie mogłam spać pół nocy; )

Kochani! Tak ostatnio sobie myślałam o wielu rzeczach. Napisze za jakiś czas jak się sprawy wyprostują. Ale zdrowie jest najwyzszą wartością a zaraz za nim miłość. Ale bez zdrowia nie ma nic i nic tak naprawdę nie cieszy. Jestem szczesciarą. Kocham moje dzieci. Kocham mojego męża. Mamy wspaniałe plany. Mamy w perspektywie wyjazd w góry za 2 miesiace.  Kij z tym, ze ostatnio byliśmy w kinie przed rokiem i ze niewiele mamy tego czasu dla siebie. Kij z tym ze od ponad roku szukamy mieszkania i nie ma takiego, jakie byśmy chcieli a mój młodszy o 10 lat brat za 2 tygodnie się przeprowadza na swoje. Poczekamy ! na dobre warto poczekać! ;))

2 komentarze:

  1. Ja jednak myślę, że lepiej chorować i być kochanym, niż świetnie się czuć ale w samotności... A przynajmniej jak sobie tak porównam jak to u mnie wygląda, to jednak... Miłość górą :) A dobrze się poczuję chyba dopiero w niebie :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz, czasami jest tak, że im dłużej się na coś czeka to później sprawia to jeszcze więcej radości.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...